Tylko do połowy stycznia Krzysztof Bondaryk będzie szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jego dymisję przyjął w środę premier Donald Tusk.
Wiceprzewodniczący speckomisji, Marek Opioła z PiS, powiedział w tvn24, że przyjęcie przez premiera dymisji szefa Agencji to skandal i złamanie ustawy o ABW. Zgodnie z nią, komisja ds. służb specjalnych powinna być o tym poinformowana. Opioła zapowiedział też zgłoszenie wniosku o wezwanie premiera przed speckomisję, by wyjaśnił tę sprawę.
Natomiast minister sprawiedliwości - Jarosław Gowin spodziewa się, że Donald Tusk jeszcze dziś wyjaśni przyczyny odejścia Bondaryka.
Teraz obowiązki szefa ABW będzie pełnił dotychczasowy zastępca, Dariusz Łuczak. Nieoficjalnie mówi się, że Bondaryk odszedł, bo nie godził się na zmiany w służbach zaplanowane przez premiera.
Krzysztof Bondaryk był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego od 2007 roku.
Natomiast minister sprawiedliwości - Jarosław Gowin spodziewa się, że Donald Tusk jeszcze dziś wyjaśni przyczyny odejścia Bondaryka.
Teraz obowiązki szefa ABW będzie pełnił dotychczasowy zastępca, Dariusz Łuczak. Nieoficjalnie mówi się, że Bondaryk odszedł, bo nie godził się na zmiany w służbach zaplanowane przez premiera.
Krzysztof Bondaryk był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego od 2007 roku.

Radio Szczecin