89 osób zginęło w 16 strzelaninach, do których doszło w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych. Mimo tak przerażających statystyk, w USA wzrosła sprzedaż broni. W ostatnim miesiącu 2012 roku padł rekord.
FBI poinformowało, że w grudniu sprawdziło blisko trzy miliony obywateli pod kątem tzw. rekordu kryminalnego, ponieważ złożyli oni wniosek o nabycie broni. W listopadzie było ich o jedną trzecią mniej.
Zdaniem Chucka Nesby'ego, sprzedawcy z jednego ze sklepów z bronią, Amerykanie kupują ją teraz, bo docierają do nich informacje o planowanych przez rząd restrykcjach.
- Słyszą, że rząd chce przede wszystkim dokładnie sprawdzać, czy ewentualny nabywca nie popadł wcześniej w konflikt z prawem - mówi Nesby.
Wynika to też z obawy o własne bezpieczeństwo. Po każdej strzelaninie Amerykanie chcą zabezpieczyć się w możliwie najlepszy sposób.
Ostatnia masakra w szkole podstawowej w Newton, podczas której zginęło 26 osób, w tym dzieci, wywołała publiczną dyskusję na temat zbyt łatwego w USA dostępu do broni.
Zdaniem Chucka Nesby'ego, sprzedawcy z jednego ze sklepów z bronią, Amerykanie kupują ją teraz, bo docierają do nich informacje o planowanych przez rząd restrykcjach.
- Słyszą, że rząd chce przede wszystkim dokładnie sprawdzać, czy ewentualny nabywca nie popadł wcześniej w konflikt z prawem - mówi Nesby.
Wynika to też z obawy o własne bezpieczeństwo. Po każdej strzelaninie Amerykanie chcą zabezpieczyć się w możliwie najlepszy sposób.
Ostatnia masakra w szkole podstawowej w Newton, podczas której zginęło 26 osób, w tym dzieci, wywołała publiczną dyskusję na temat zbyt łatwego w USA dostępu do broni.

Radio Szczecin