Mężczyzna, który zabarykadował się w mieszkaniu na warszawskiej Pradze - popełnił samobójstwo.
Wcześniej podczas awantury ranił nożem swoją żonę. Kobieta trafiła do szpitala. TVN24 podał, że mężczyzna był policjantem Komendy Stołecznej Policji.
Do zajścia doszło po godzinie 10. Policję powiadomili sąsiedzi. Na miejsce przybyli policyjni antyterroryści, wśród nich snajperzy. Po 13 słychać było wybuchy prawdopodobnie granatów hukowych. Gdy policjanci weszli do mieszkania - mężczyzna już nie żył, zastrzelił się przed wejściem policji.
Stan przewiezionej do szpitala kobiety nie jest znany, podczas transportu karetką była przytomna. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tragedii.
Do zajścia doszło po godzinie 10. Policję powiadomili sąsiedzi. Na miejsce przybyli policyjni antyterroryści, wśród nich snajperzy. Po 13 słychać było wybuchy prawdopodobnie granatów hukowych. Gdy policjanci weszli do mieszkania - mężczyzna już nie żył, zastrzelił się przed wejściem policji.
Stan przewiezionej do szpitala kobiety nie jest znany, podczas transportu karetką była przytomna. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną tragedii.

Radio Szczecin