Sprawcami głośnego napadu na berliński bank, do którego doszło dwa tygodnie temu, mogli być Polacy. To tylko jeden z tropów policji. Do tej pory funkcjonariusze otrzymali już ponad 200 wskazówek w sprawie zajścia.
Mundurowi zasugerowali się przedmiotami znalezionymi w tunelu wykopanym przez złodziei.
Podobno były to butelki i puszki po napojach z polskimi etykietami, a także tysiąc zostawionych tam kątowników, które pochodziły z naszego kraju. Taką informację przekazali niemieccy śledczy.
Do włamania doszło w nocy z 13 na 14 stycznia w berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf. Rabusie wykopali tunel łączący garaż podziemny ze skarbcem. Okradli wszystkie skrytki depozytowe w banku i uciekli. Jednego ze złodziei, w ubraniu roboczym, widziało kilku świadków. Na podstawie ich zeznań powstał portret pamięciowy.
Policja poszukuje też samochodu kombi o ciemnym kolorze oraz jasnej ciężarówki z naklejonym na masce czarnym kwadratem.
Podobno były to butelki i puszki po napojach z polskimi etykietami, a także tysiąc zostawionych tam kątowników, które pochodziły z naszego kraju. Taką informację przekazali niemieccy śledczy.
Do włamania doszło w nocy z 13 na 14 stycznia w berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf. Rabusie wykopali tunel łączący garaż podziemny ze skarbcem. Okradli wszystkie skrytki depozytowe w banku i uciekli. Jednego ze złodziei, w ubraniu roboczym, widziało kilku świadków. Na podstawie ich zeznań powstał portret pamięciowy.
Policja poszukuje też samochodu kombi o ciemnym kolorze oraz jasnej ciężarówki z naklejonym na masce czarnym kwadratem.

Radio Szczecin