Co najmniej 159 osób zginęło w pożarze, który wybuchł w jednym z klubów nocnych w mieście Santa Maria na południu Brazylii. Miejscowa policja nie wyklucza, że ofiar śmiertelnych może być nawet dwa razy więcej - informuje Polskie Radio.
Kilkuset rannych trafiło do okolicznych szpitali. Część jest w stanie krytycznym. Pożar jest określany jako najtragiczniejszy w historii Brazylii.
Ogień wybuchł podczas imprezy w klubie nocnym "Pocałunek". Kiedy rozpoczął się tam pokaz fajerwerków, zapalił się materiał służący do izolacji akustycznej sali. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił.
Sytuację pogarszał fakt, że klub miał tylko jedno wyjście. Przybyli na miejsce strażacy wycięli w ścianie budynku otwory, by móc szybciej dotrzeć do rannych.
Ogień wybuchł podczas imprezy w klubie nocnym "Pocałunek". Kiedy rozpoczął się tam pokaz fajerwerków, zapalił się materiał służący do izolacji akustycznej sali. Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił.
Sytuację pogarszał fakt, że klub miał tylko jedno wyjście. Przybyli na miejsce strażacy wycięli w ścianie budynku otwory, by móc szybciej dotrzeć do rannych.

Radio Szczecin