20 polskich instruktorów wojskowych pojedzie na misję do Mali. Wysłanie kontyngentu zapowiedział premier Donald Tusk.
We wtorek oficjalną decyzję ma podjąć rząd. Szef Rady Ministrów podkreślił, że stabilna sytuacja w Mali ma znaczenie nie tylko dla Afryki, ale i całej Europy.
- Nie ma potrzeby uczestniczenia polskich żołnierzy bezpośrednio w działaniach bojowych, ale nie zmienia to naszego przekonania, że Polska i inne kraje powinny wesprzeć Francję dziś i w przyszłości w utrzymaniu stabilności tego regionu -
Francuska interwencja w Mali zaczęła się blisko 3 tygodnie temu, kiedy walki w tym kraju wznieciły oddziały dżihadystów. Islamiści chcą obalić tamtejszy rząd i wprowadzić własną dyktaturę.
Francja do Mali wysłała 2,5 tysięcy żołnierzy, którzy zepchnęli bojowników na północ kraju.
Mali do 1960 roku było kolonią francuską - do tej pory mieszka tam wielu obywateli Francji.
- Nie ma potrzeby uczestniczenia polskich żołnierzy bezpośrednio w działaniach bojowych, ale nie zmienia to naszego przekonania, że Polska i inne kraje powinny wesprzeć Francję dziś i w przyszłości w utrzymaniu stabilności tego regionu -
Francuska interwencja w Mali zaczęła się blisko 3 tygodnie temu, kiedy walki w tym kraju wznieciły oddziały dżihadystów. Islamiści chcą obalić tamtejszy rząd i wprowadzić własną dyktaturę.
Francja do Mali wysłała 2,5 tysięcy żołnierzy, którzy zepchnęli bojowników na północ kraju.
Mali do 1960 roku było kolonią francuską - do tej pory mieszka tam wielu obywateli Francji.

Radio Szczecin