Prawo i Sprawiedliwość domaga się odwołania szefa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Partia chce też, by GDDKiA skontrolowali inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli. To echa decyzji Komisji Europejskiej, która wstrzymała 3,5 miliarda złotych dotacji na budowę dróg w Polsce.
Ma to związek ze śledztwem w sprawie zmowy cenowej firm, które budowały drogi w ramach kontraktów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Komisja Europejska jest jednak na bieżąco informowana o postępach śledztwa, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma w tej sprawie status pokrzywdzonego - wyjaśnia w komunikacie do mediów resort rozwoju regionalnego.
Decyzja Komisji Europejskiej o wstrzymaniu dotacji drogowej jest niezrozumiała i nie oznacza utraty funduszy europejskich - informuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Niepokój unijnych urzędników wzbudziły doniesienia o nieprawidłowościach przy budowie nowych tras w ramach programu "Infrastruktura i Środowisko".
Prokuratura bada czy wykonawcy, którzy brali udział w przetargach ustalali między sobą, jakie ceny zaproponują w konkursach na budowę poszczególnych odcinków dróg tak, aby nie dać szansy konkurencji. Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska zapewniła, że polskie prawo skutecznie uniemożliwiało zmowę cenową między firmami.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman uważa jednak, że w cały proceder musiał być zamieszany ktoś z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Nastąpiła zmowa cenowa, czyli firmy windowały ceny na budowę dróg. Mimo, że ceny były za wysokie, podwykonawcy splajtowali. Gdzie się podziały pieniądze publiczne? Kto tu wziął w łapę? - pyta Hofman.
Firmy, które są podejrzane o udział w zmowie cenowej nadal realizują projekty - mówi wiceszefowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Magdalena Jaworska. - Realizacja odbywa się bez najmniejszych zakłóceń, a akt oskarżenia to dopiero początek. Musimy poczekać na wyrok sądu.
Akt oskarżenia dotyczy osób wchodzących w skład zarządów notowanych na giełdzie Mostostalu Warszawa i firmy Budimex-Dromex, zależnej od giełdowego Budimexu. Oskarżenie dotyczy także przedstawicieli spółek Strabag, Mota-Engil i Eurovia. Firmy te miały ustalać, która, jaki odcinek będzie budować i za jaką cenę.
Elżbieta Bieńkowska zapewnia, że rząd wyjaśni sprawę do marca. Tymczasem Solidarna Polska zapowiada złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministra transportu - Sławomira Nowaka.
Ma to związek ze śledztwem w sprawie zmowy cenowej firm, które budowały drogi w ramach kontraktów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Komisja Europejska jest jednak na bieżąco informowana o postępach śledztwa, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma w tej sprawie status pokrzywdzonego - wyjaśnia w komunikacie do mediów resort rozwoju regionalnego.
Decyzja Komisji Europejskiej o wstrzymaniu dotacji drogowej jest niezrozumiała i nie oznacza utraty funduszy europejskich - informuje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego.
Niepokój unijnych urzędników wzbudziły doniesienia o nieprawidłowościach przy budowie nowych tras w ramach programu "Infrastruktura i Środowisko".
Prokuratura bada czy wykonawcy, którzy brali udział w przetargach ustalali między sobą, jakie ceny zaproponują w konkursach na budowę poszczególnych odcinków dróg tak, aby nie dać szansy konkurencji. Minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska zapewniła, że polskie prawo skutecznie uniemożliwiało zmowę cenową między firmami.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman uważa jednak, że w cały proceder musiał być zamieszany ktoś z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Nastąpiła zmowa cenowa, czyli firmy windowały ceny na budowę dróg. Mimo, że ceny były za wysokie, podwykonawcy splajtowali. Gdzie się podziały pieniądze publiczne? Kto tu wziął w łapę? - pyta Hofman.
Firmy, które są podejrzane o udział w zmowie cenowej nadal realizują projekty - mówi wiceszefowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Magdalena Jaworska. - Realizacja odbywa się bez najmniejszych zakłóceń, a akt oskarżenia to dopiero początek. Musimy poczekać na wyrok sądu.
Akt oskarżenia dotyczy osób wchodzących w skład zarządów notowanych na giełdzie Mostostalu Warszawa i firmy Budimex-Dromex, zależnej od giełdowego Budimexu. Oskarżenie dotyczy także przedstawicieli spółek Strabag, Mota-Engil i Eurovia. Firmy te miały ustalać, która, jaki odcinek będzie budować i za jaką cenę.
Elżbieta Bieńkowska zapewnia, że rząd wyjaśni sprawę do marca. Tymczasem Solidarna Polska zapowiada złożenie wniosku o wotum nieufności dla ministra transportu - Sławomira Nowaka.

Radio Szczecin