Propozycje zmian w Karcie Nauczyciela przedstawi w czwartek Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Według informacji "Gazety Wyborczej", nauczyciele mają pracować dłużej - pojawiły się też propozycje zmian zasad wynagradzania.
Obecnie nauczyciele mają prawo do dwumiesięcznych wakacji, dwóch tygodni ferii i wolnego w czasie świąt. Pensje są jednakowe dla lepszych i gorszych, a po siedmiu latach przysługuje dodatkowy urlop na "poratowanie zdrowia". To wszystko wynika z Karty Nauczyciela. Wobec sprzeciwu samorządów, które od dawna alarmują, że wydają za dużo na utrzymanie pedagogów, rząd planuje zmiany.
Resort ograniczy nauczycielskie urlopy do 47 dni - to o tydzień mniej, niż trwają w sumie wakacje letnie i ferie zimowe. Pedagodzy będą więc musieli zostawać w szkole, gdy dzieci nie będą miały lekcji - po to, by opiekować się tymi uczniami, którzy np. nie wyjeżdżają.
Rząd chce również dać gminom większą swobodę w różnicowaniu pensji. O wysokości dodatków mają decydować samorządy i przelewać na konta gorszych nauczycieli mniejsze sumy.
Obecnie nauczyciele mają prawo do dwumiesięcznych wakacji, dwóch tygodni ferii i wolnego w czasie świąt. Pensje są jednakowe dla lepszych i gorszych, a po siedmiu latach przysługuje dodatkowy urlop na "poratowanie zdrowia". To wszystko wynika z Karty Nauczyciela. Wobec sprzeciwu samorządów, które od dawna alarmują, że wydają za dużo na utrzymanie pedagogów, rząd planuje zmiany.
Resort ograniczy nauczycielskie urlopy do 47 dni - to o tydzień mniej, niż trwają w sumie wakacje letnie i ferie zimowe. Pedagodzy będą więc musieli zostawać w szkole, gdy dzieci nie będą miały lekcji - po to, by opiekować się tymi uczniami, którzy np. nie wyjeżdżają.
Rząd chce również dać gminom większą swobodę w różnicowaniu pensji. O wysokości dodatków mają decydować samorządy i przelewać na konta gorszych nauczycieli mniejsze sumy.

Radio Szczecin