Do końca dekady Polska ma otrzymać z unijnej kasy w sumie 106 miliardów euro. Przy obecnym kursie tej waluty to prawie 441 miliardów złotych.
Rozmowy w sprawie budżetu rozpoczęły się w czwartek późnym wieczorem. Szef Parlamentu Europejskiego, Martin Schulz, w oświadczeniu skierowanym do unijnych polityków zaznaczył, że jego instytucja nie pozwoli na deficyt w budżecie Wspólnoty. Tymczasem wiadomo już, że będzie.
Unijne przychody ustalono na 908 miliardów euro, a wydatki na 959 miliardów.
Zdaniem premiera Donalda Tuska, projekt nowego budżetu to sukces wypracowywany przez trzy lata negocjacji. Jak poinformował szef rządu, mimo że pieniędzy w unijnej kasie jest mniej, to Polska dostała o 4 miliardy euro więcej niż poprzednio. Dodał też, że do końca nie było wiadomo, jaki będzie wynik rozmów w Brukseli.
- Mieliśmy świadomość, że w czasach kryzysu będzie trudno uchwalić budżet korzystny dla naszego kraju - mówił Tusk.
Prawie 73 miliardy euro Polska otrzyma z funduszu spójności. Na cele polityki rolnej nasz kraj dostanie 28,5 miliarda.
Unijne przychody ustalono na 908 miliardów euro, a wydatki na 959 miliardów.
Zdaniem premiera Donalda Tuska, projekt nowego budżetu to sukces wypracowywany przez trzy lata negocjacji. Jak poinformował szef rządu, mimo że pieniędzy w unijnej kasie jest mniej, to Polska dostała o 4 miliardy euro więcej niż poprzednio. Dodał też, że do końca nie było wiadomo, jaki będzie wynik rozmów w Brukseli.
- Mieliśmy świadomość, że w czasach kryzysu będzie trudno uchwalić budżet korzystny dla naszego kraju - mówił Tusk.
Prawie 73 miliardy euro Polska otrzyma z funduszu spójności. Na cele polityki rolnej nasz kraj dostanie 28,5 miliarda.

Radio Szczecin