Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 6-letniego chłopca. Matka przyniosła go martwego do "Szpitala na Wyspie" w Żarach.
Według lekarzy, chłopiec dotknięty dziecięcym porażeniem mózgowym mógł umrzeć z wygłodzenia. Wagę dziecka określili na 6-8 kg.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Grzegorz Szklarz poinformował, że śledztwo zostało wszczęte 17 lutego br. i prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca.
- Zabezpieczono całą dokumentację medyczną dotyczącą leczenia małoletniego oraz dokumentację z innych instytucji. Przeprowadzono sekcję zwłok, w trakcie której zabezpieczono wycinki organów do badań, które mają na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci chłopca - dodał Szklarz.
Prokuratura zamierza sprawdzić, czy w tym przypadku nie doszło do zaniedbań ze strony instytucji opieki społecznej i rodziców.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Grzegorz Szklarz poinformował, że śledztwo zostało wszczęte 17 lutego br. i prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca.
- Zabezpieczono całą dokumentację medyczną dotyczącą leczenia małoletniego oraz dokumentację z innych instytucji. Przeprowadzono sekcję zwłok, w trakcie której zabezpieczono wycinki organów do badań, które mają na celu ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci chłopca - dodał Szklarz.
Prokuratura zamierza sprawdzić, czy w tym przypadku nie doszło do zaniedbań ze strony instytucji opieki społecznej i rodziców.

Radio Szczecin