Z kolejnym w tym roku bardzo ostrym atakiem zimy zmagają się Stany Zjednoczone. Najgorsza sytuacja jest w paśmie od Teksasu po Chicago.
W takich stanach jak: Teksas, Missouri, Kansas, Oklahoma czy Illinois, spadło już lub spadnie od 20 centymetrów nawet do pół metra śniegu. Z tego powodu odnotowano liczne wypadki, niestety mamy już dwie ofiary śmiertelne ataku żywiołu.
Tam, gdzie burze śnieżne najbardziej dawały się we znaki odwołano zajęcia w szkołach oraz pozalekcyjne młodzieżowe zawody sportowe. Lokalne władze apelują, aby na czas, kiedy w okolicach szaleje żywioł pozostać w domach, nawet najkrótsza podróż może okazać się bardzo niebezpieczna.
W wielu miejscach widoczność ograniczona jest praktycznie do zera. - Podczas jazdy czuć podmuchy bardzo silnego wiatru, poza tym nie mogę dobrze zobaczyć samochodów jadących z naprzeciwka - podsumował jeden z kierowców tira przewożącego żywność. -
- Już teraz jest ciężko, choć wcale sytuacja nie jest najgorsza jak pomyśl co może się dziać trochę później - mówił jeden z mieszkańców Chicago odgarniający zalegający śnieg.
W mieście odwołano 500 lotów. Trudno w tej chwili oszacować ile, ale według raportu telewizji CNN kilkanaście tysięcy ludzie gdzie występuje śnieżyca pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej.
W Teksasie warunki były tak złe, że niektórzy kierowcy ciężarówek na autostradach musieli się zatrzymać nawet na 9 godzin. Tysiące ludzi jest bez prądu. W ciągu tygodnia rekordowo duże, a wręcz historycznie duże opady zanotowano w Kansas City. Do tego wieje porywisty wiatr. W mieście tym zamknięto już lotnisko i szkoły, podobnie jest w innych regionach dotkniętych przez żywioł.
W Oklahomie i Teksasie obowiązuje też zagrożenie powodziowe, gdyż w niektórych miejscach spodziewane są olbrzymie opady deszczu.
Tam, gdzie burze śnieżne najbardziej dawały się we znaki odwołano zajęcia w szkołach oraz pozalekcyjne młodzieżowe zawody sportowe. Lokalne władze apelują, aby na czas, kiedy w okolicach szaleje żywioł pozostać w domach, nawet najkrótsza podróż może okazać się bardzo niebezpieczna.
W wielu miejscach widoczność ograniczona jest praktycznie do zera. - Podczas jazdy czuć podmuchy bardzo silnego wiatru, poza tym nie mogę dobrze zobaczyć samochodów jadących z naprzeciwka - podsumował jeden z kierowców tira przewożącego żywność. -
- Już teraz jest ciężko, choć wcale sytuacja nie jest najgorsza jak pomyśl co może się dziać trochę później - mówił jeden z mieszkańców Chicago odgarniający zalegający śnieg.
W mieście odwołano 500 lotów. Trudno w tej chwili oszacować ile, ale według raportu telewizji CNN kilkanaście tysięcy ludzie gdzie występuje śnieżyca pozbawionych jest dopływu energii elektrycznej.
W Teksasie warunki były tak złe, że niektórzy kierowcy ciężarówek na autostradach musieli się zatrzymać nawet na 9 godzin. Tysiące ludzi jest bez prądu. W ciągu tygodnia rekordowo duże, a wręcz historycznie duże opady zanotowano w Kansas City. Do tego wieje porywisty wiatr. W mieście tym zamknięto już lotnisko i szkoły, podobnie jest w innych regionach dotkniętych przez żywioł.
W Oklahomie i Teksasie obowiązuje też zagrożenie powodziowe, gdyż w niektórych miejscach spodziewane są olbrzymie opady deszczu.

Radio Szczecin