Prawie na pewno wiadomo, gdzie znajdują się zaginieni himalaiści, jednakże nie ma żadnej możliwości, by do nich dotrzeć - powiedział w TVN24 szef projektu Polski Himalaizm Zimowy Artur Hajzer. Dodatkowo, szanse na to, że któryś z nich jeszcze żyje są bliskie zera.
Wszystko wskazuje na to, ze Tomasz Kowalski znajduje się na przełęczy na wysokości 7900 metrów. Nie ma jednak sił i środków, by ktokolwiek do niego dotarł. Można też przypuszczać, że Maciej Berbeka odpadł od stoku w przepaść na wysokości około 7700 metrów. Zdaniem Hajzera, znalezienie ciał o tej porze roku jest praktycznie niemożliwe. Na ślady himalaistów trafią prawdopodobnie dopiero letnie ekspedycje, które będą wchodziły na Broad Peak w lipcu.
Polscy himalaiści zaginęli schodząc z góry Broad Peak w Karakorum. Kontakt z Maciejem Berbeką i Tomaszem Kowalskim urwał się w środę nad ranem.
Pozostali członkowie zespołu, którzy przez kilka godzin czekali na kolegów w jednym z obozów na zboczu, zaczęli już wycofywać się z 8-tysięcznika.
W nocy odczuwalna temperatura na Broad Peak to minus 50 stopni. Na czwartek synoptycy przewidują w tym rejonie burzę śnieżną.
Polscy himalaiści zaginęli schodząc z góry Broad Peak w Karakorum. Kontakt z Maciejem Berbeką i Tomaszem Kowalskim urwał się w środę nad ranem.
Pozostali członkowie zespołu, którzy przez kilka godzin czekali na kolegów w jednym z obozów na zboczu, zaczęli już wycofywać się z 8-tysięcznika.
W nocy odczuwalna temperatura na Broad Peak to minus 50 stopni. Na czwartek synoptycy przewidują w tym rejonie burzę śnieżną.

Radio Szczecin