Nawet 30 dni więzienia i 500 dolarów grzywny grozi 42-letniemu nowojorczykowi za to, że zbyt głośno śmiał się we własnym domu. Skargę na policji złożył jego sąsiad.
Mężczyzna twierdził, że śmiech 42-latka jest tak donośny, że słychać go mimo kilkumetrowego podjazdu między budynkami.
Radosny nowojorczyk usłyszał zarzut "uciążliwego zachowania w celu wywołania irytacji i przeszkadzania otoczeniu". Tłumaczył się, że cierpi na dolegliwości neurologiczne, z których jego sąsiad często drwi i głośny śmiech stanowi dla niego formę odreagowania.
42-latek mieszka z matką. Zdaniem kobiety, śmiech syna jest po prostu zaraźliwy.
Radosny nowojorczyk usłyszał zarzut "uciążliwego zachowania w celu wywołania irytacji i przeszkadzania otoczeniu". Tłumaczył się, że cierpi na dolegliwości neurologiczne, z których jego sąsiad często drwi i głośny śmiech stanowi dla niego formę odreagowania.
42-latek mieszka z matką. Zdaniem kobiety, śmiech syna jest po prostu zaraźliwy.

Radio Szczecin