Gdy odurzona alkoholem kobieta spała w mieszkaniu, chłopczyk wyszedł na mróz w samej koszulce i zadzwonił na policję. Do zdarzenia doszło w środę po południu w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim - informuje portal tvn24.pl.
Sześcioletni Kacperek prosił o pomoc. Funkcjonariuszom mówił, że jego mama oraz jej znajomi są pijani i śpią. On zaś jest sam i boi się. Zapłakanym głosem powiedział też, że nie chce iść do domu dziecka.
Okazało się, że 26-letnia Julia M. była tak pijana, że nie udało jej się dobudzić. Kobieta miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
Matka chłopca trafiła do policyjnego aresztu. Kacperek jest w placówce opiekuńczej.
Okazało się, że 26-letnia Julia M. była tak pijana, że nie udało jej się dobudzić. Kobieta miała w organizmie ponad 3 promile alkoholu.
Matka chłopca trafiła do policyjnego aresztu. Kacperek jest w placówce opiekuńczej.

Radio Szczecin