Takie działania Pentagon podjął, aby zapobiec ewentualnemu atakowi rakietowemu ze strony Korei Północnej.
Ze względu na koszty tej operacji w Polsce nie zostaną umieszczone bardziej nowoczesne obronne rakiety, bo zabraknie na nie pieniędzy. Pentagon zdecydował się na zainstalowanie na Alasce 14 dodatkowych wyrzutni przechwytujących ewentualne wystrzelenie rakiet przez Koreę Północną.
- Musimy działać, dlatego modyfikujemy nasz program bezpieczeństwa wewnętrznego. Nie możemy ryzykować i wyprzedzamy zagrożenie przez co dużo wcześniej staramy się mu zaradzić - powiedział Chuck Hagel, szef amerykańskiego departamentu obrony.
Takie decyzje podjęto, dlatego gdyż zachodzi obawa, że zagrożenie ze strony Korei Północnej jest dużo większe niż Iranu.
Wcześniej Barack Obama zdecydował, że w sumie pozostanie 30 wyrzutni przechwytujących. Ze względu na nowe okoliczności, decyzja prezydenta z 2010 roku została anulowana i łącznie będzie ich 44.
- Musimy działać, dlatego modyfikujemy nasz program bezpieczeństwa wewnętrznego. Nie możemy ryzykować i wyprzedzamy zagrożenie przez co dużo wcześniej staramy się mu zaradzić - powiedział Chuck Hagel, szef amerykańskiego departamentu obrony.
Takie decyzje podjęto, dlatego gdyż zachodzi obawa, że zagrożenie ze strony Korei Północnej jest dużo większe niż Iranu.
Wcześniej Barack Obama zdecydował, że w sumie pozostanie 30 wyrzutni przechwytujących. Ze względu na nowe okoliczności, decyzja prezydenta z 2010 roku została anulowana i łącznie będzie ich 44.

Radio Szczecin