Korea Północna ogłosiła stan wojny z sąsiadem z południa. Władze w Phenianie ostrzegły, że każda prowokacja w pobliżu ich lądowej i morskiej granicy doprowadzi do "konfliktu na szeroką skalę i wojny jądrowej".
Po raz kolejny także zagroziły atakami na cele na kontynentalnym terytorium USA oraz na Hawajach i wyspie Guam, a także na amerykańskie bazy wojskowe w Korei Południowej.
Pierwsza reakcja Stanów Zjednoczonych na działania Phenianu to specjalne oświadczenie, które wydała amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego, ustami swojego rzecznika prasowego, podkreśliła, że groźby Phenianu to znane już od wielu lat całemu światu zagrywki. Z oświadczenia możemy dowiedzieć się również, że Stany Zjednoczone staną po stronie wszystkich swoich sojuszników w Azji, a Waszyngton pozostaje w stałym kontakcie z Seulem.
Pentagon kilkakrotnie już zaznaczał, że Korea Północna od dawna prowadzi prowokacyjne ruchy, które mają zbrojny i nuklearny wydźwięk. Amerykańscy wojskowi nie lekceważą gróźb tego państwa, które nasiliły się po zaostrzeniu sankcji ONZ.
Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła dodatkowo, że USA są w stanie obronić siebie, jak i inne zaprzyjaźnione kraje. Przypomniano również o wzmocnieniu obrony przez Amerykę. Chodzi o umieszczenie 14 dodatkowych wyrzutni rakiet przechwytujących na Alasce i w Kalifornii.
Pierwsza reakcja Stanów Zjednoczonych na działania Phenianu to specjalne oświadczenie, które wydała amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego.
Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego, ustami swojego rzecznika prasowego, podkreśliła, że groźby Phenianu to znane już od wielu lat całemu światu zagrywki. Z oświadczenia możemy dowiedzieć się również, że Stany Zjednoczone staną po stronie wszystkich swoich sojuszników w Azji, a Waszyngton pozostaje w stałym kontakcie z Seulem.
Pentagon kilkakrotnie już zaznaczał, że Korea Północna od dawna prowadzi prowokacyjne ruchy, które mają zbrojny i nuklearny wydźwięk. Amerykańscy wojskowi nie lekceważą gróźb tego państwa, które nasiliły się po zaostrzeniu sankcji ONZ.
Amerykańska Rada Bezpieczeństwa Narodowego potwierdziła dodatkowo, że USA są w stanie obronić siebie, jak i inne zaprzyjaźnione kraje. Przypomniano również o wzmocnieniu obrony przez Amerykę. Chodzi o umieszczenie 14 dodatkowych wyrzutni rakiet przechwytujących na Alasce i w Kalifornii.

Radio Szczecin