Kilkadziesiąt osób zginęło w eksplozji w fabryce nawozów w Waco w amerykańskim stanie Teksas. Władze miasta zarządziły ewakuację okolicznych mieszkańców. Nie wiadomo, co było przyczyną wybuchu.
Do eksplozji doszło około godziny 2 nad ranem czasu polskiego. Lokalne media nieoficjalnie podają, że mogło zginąć nawet 60 osób. Telewizja CNN potwierdziła na razie trzy zgony. Wybuch uszkodził okoliczne budynki mieszkalne, szkołę oraz dom opieki.
Służby ratownicze obawiają się, że w fabryce mogą być uwięzieni ludzie. Cały czas trwają ewakuacje. Na miejscu są karetki pogotowia. Rannych transportują do szpitali śmigłowce ratunkowe oraz mieszkańcy prywatnymi samochodami.
Służby ratownicze obawiają się, że w fabryce mogą być uwięzieni ludzie. Cały czas trwają ewakuacje. Na miejscu są karetki pogotowia. Rannych transportują do szpitali śmigłowce ratunkowe oraz mieszkańcy prywatnymi samochodami.

Radio Szczecin