Jest przełom w śledztwie w sprawie zamachu w Bostonie. Śledczy zidentyfikowali podejrzanego o podłożenie bomb na mecie maratonu bostońskiego.
Udało się go namierzyć dzięki nagraniom monitoringu jednego ze sklepów. Jednak bostońska policja oficjalnie informuje, że nikogo dotąd nie aresztowała.
Do zamachu doszło w poniedziałek. W wyniku dwóch eksplozji zginęły trzy osoby, a 180 zostało rannych. Według informacji CNN, setka poszkodowanych już opuściła szpitale.
Do zamachu doszło w poniedziałek. W wyniku dwóch eksplozji zginęły trzy osoby, a 180 zostało rannych. Według informacji CNN, setka poszkodowanych już opuściła szpitale.

Radio Szczecin