Federalne Biuro Śledcze upubliczniło fotografie dwóch podejrzanych o podłożenie bomb na mecie maratonu bostońskiego. FBI pokazało zdjęcia podczas czwartkowej konferencji prasowej, którą transmitowała telewizja TVN24.
Jak mówił agent FBI Richard DesLauriers, biuro posiada dość wyraźne fotografie podejrzanych o dokonanie zamachu. Są uznawani za uzbrojonych i niebezpiecznych.
- Szli razem w kierunku mety. Obaj mieli na głowach czapki z daszkiem. Jeden czarną, drugi białą. Plecak w miejscu wybuchu zostawił podejrzany numer dwa - dodał DesLauriers.
Do zamachu doszło w poniedziałek. W wyniku dwóch eksplozji zginęły trzy osoby, a 180 zostało rannych. Biały Dom ogłosił, że sprawa jest traktowana jako akt terroru.
- Szli razem w kierunku mety. Obaj mieli na głowach czapki z daszkiem. Jeden czarną, drugi białą. Plecak w miejscu wybuchu zostawił podejrzany numer dwa - dodał DesLauriers.
Do zamachu doszło w poniedziałek. W wyniku dwóch eksplozji zginęły trzy osoby, a 180 zostało rannych. Biały Dom ogłosił, że sprawa jest traktowana jako akt terroru.

Radio Szczecin