Trzy miesiące w schronisku dla nieletnich spędzi nastolatek, który zabił nożem swojego ojca. Dziecko przesłuchał sąd rodzinny w Łodzi.
Sędzia ani śledczy nie zdradzają szczegółów zeznań. Prawdopodobnie nieporozumienia w rodzinie 13-latka narastały od dłuższego czasu. Jego rodzice byli rozwiedzeni, a według bliskich, relacje między ojcem, a matką nie układały się dobrze. Tłem sporu były właśnie kontakty z dziećmi.
Do tragedii doszło w niedzielę. Chłopak w samochodzie pchnął nożem ojca w klatkę piersiową. Mężczyzna był policjantem. Jego przełożeni zapewniają, że nie docierały do nich sygnały, aby w jego rodzinie działo się coś niepokojącego. Dalsze losy chłopaka zależą od opinii biegłych na temat jego stanu psychicznego.
Do tragedii doszło w niedzielę. Chłopak w samochodzie pchnął nożem ojca w klatkę piersiową. Mężczyzna był policjantem. Jego przełożeni zapewniają, że nie docierały do nich sygnały, aby w jego rodzinie działo się coś niepokojącego. Dalsze losy chłopaka zależą od opinii biegłych na temat jego stanu psychicznego.

Radio Szczecin