Stany Zjednoczone coraz poważniej rozważają kwestię zbrojnej interwencji w ogarniętej wojną domową Syrii. Takie kroki zostaną podjęte, kiedy potwierdzą się przypuszczenia, że reżim Baszara el-Asada używa broni chemicznej przeciwko partyzantom.
Amerykanie mają dowody na to, że wojsko syryjskie - na niewielką skalę - wykorzystało w walce broń chemiczną. Nad dokładnym sprawdzaniem tych informacji od kilku miesięcy pracują amerykańscy wywiadowcy.
- Stany Zjednoczone są zobowiązane do podjęcia śledztwa w tej sprawie przy współpracy najważniejszych sojuszników oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych - powiedział sekretarz departamentu obrony USA, Chuck Hegel.
Na razie jest zbyt wcześnie, aby wyciągać daleko idące wnioski. Konsekwencją może być jednak interwencja zbrojna USA i sojuszników.
- Stany Zjednoczone są zobowiązane do podjęcia śledztwa w tej sprawie przy współpracy najważniejszych sojuszników oraz Organizacji Narodów Zjednoczonych - powiedział sekretarz departamentu obrony USA, Chuck Hegel.
Na razie jest zbyt wcześnie, aby wyciągać daleko idące wnioski. Konsekwencją może być jednak interwencja zbrojna USA i sojuszników.

Radio Szczecin