Premier Donald Tusk zdymisjonował ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina.
- Poinformowałem ministra o zdymisjonowaniu go ze stanowiska - powiedział premier. - Będę wnosił o tę decyzję do Prezydenta RP równocześnie z nominacją dla pana Marka Biernackiego, byłego ministra spraw wewnętrznych i administracji.
Tusk dodał, że Gowin nie wytłumaczył, o co chodziło w sprawie zarodków i to zadecydowało o dymisji.
Minister sprawiedliwości stwierdził w ubiegłym tygodniu, że w Polsce handluje się zarodkami pozyskiwanymi do zabiegów in vitro i prowadzi się na nich eksperymenty medyczne.
- Moja misja dobiegła końca - powiedział Jarosław Gowin po odwołaniu go przez premiera. Zaznaczył, że dymisję traktuje jako coś naturalnego. - Zwłaszcza w sytuacji głębokich i stale pogłębiających się różnic między mną, a Donaldem Tuskiem, co do kierunku działań rządu i wartości, na których ma się opierać polska polityka. Moich zwolenników chcę zapewnić, że dalej będę ciężko pracował na rzecz tych celów i wartości, które zawsze przyświecały mi w polityce - powiedział Gowin.
Jak mówił po ogłoszeniu dymisji, wszystkie decyzje podejmował nie w interesie korporacji prawniczych, tylko w interesie obywateli. - Mimo ogromnego oporu części środowiska sędziowskiego i prawie wszystkich partii politycznych zreorganizowałem sąd likwidując liczne stanowiska prezesów oraz doprowadzając do bardziej równomiernego obciążenia sędziów pracą. Wbrew temu, co twierdzili moi krytycy, nie likwidowałem sądów, ale prezesowskie stołki - wyliczał swoje osiągnięcia Gowin.
Ustępujący minister nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.
Jarosław Gowin został zdymisjonowany za nielojalność i własne pomysły polityczne - powiedział Radiu Szczecin poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Stanisław Wziątek. - Minister powinien zostać odwołany o wiele wcześniej za swoją działalność w rządzie. Jego pomysł na likwidację sądów i deregulacje zawodów jest szkodliwy.
- To polityczna zemsta premiera - twierdzi natomiast poseł Prawa i Sprawiedliwości Leszek Dobrzyński. - Dyskusja o zarodkach nie była przyczyną odwołania Jarosława Gowina.
Dobrzyński określa nowego ministra Marka Biernackiego jako człowieka służb i tzw. spółdzielni. - Premier dokonał egzekucji i jest politykiem mściwym - uważa poseł PiS-u.
Posłanka Platformy Obywatelskiej Magdalena Kochan uważa, że nowy minister sprawiedliwości Marek Biernacki będzie bardzo dobrym ministrem. - Jest bardzo rzetelnym i konsekwentnym politykiem - ocenia Kochan i dodaje, że "premier ma prawo ustalać sobie skład rządu".
Tusk dodał, że Gowin nie wytłumaczył, o co chodziło w sprawie zarodków i to zadecydowało o dymisji.
Minister sprawiedliwości stwierdził w ubiegłym tygodniu, że w Polsce handluje się zarodkami pozyskiwanymi do zabiegów in vitro i prowadzi się na nich eksperymenty medyczne.
- Moja misja dobiegła końca - powiedział Jarosław Gowin po odwołaniu go przez premiera. Zaznaczył, że dymisję traktuje jako coś naturalnego. - Zwłaszcza w sytuacji głębokich i stale pogłębiających się różnic między mną, a Donaldem Tuskiem, co do kierunku działań rządu i wartości, na których ma się opierać polska polityka. Moich zwolenników chcę zapewnić, że dalej będę ciężko pracował na rzecz tych celów i wartości, które zawsze przyświecały mi w polityce - powiedział Gowin.
Jak mówił po ogłoszeniu dymisji, wszystkie decyzje podejmował nie w interesie korporacji prawniczych, tylko w interesie obywateli. - Mimo ogromnego oporu części środowiska sędziowskiego i prawie wszystkich partii politycznych zreorganizowałem sąd likwidując liczne stanowiska prezesów oraz doprowadzając do bardziej równomiernego obciążenia sędziów pracą. Wbrew temu, co twierdzili moi krytycy, nie likwidowałem sądów, ale prezesowskie stołki - wyliczał swoje osiągnięcia Gowin.
Ustępujący minister nie chciał odpowiadać na pytania dziennikarzy.
Jarosław Gowin został zdymisjonowany za nielojalność i własne pomysły polityczne - powiedział Radiu Szczecin poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Stanisław Wziątek. - Minister powinien zostać odwołany o wiele wcześniej za swoją działalność w rządzie. Jego pomysł na likwidację sądów i deregulacje zawodów jest szkodliwy.
- To polityczna zemsta premiera - twierdzi natomiast poseł Prawa i Sprawiedliwości Leszek Dobrzyński. - Dyskusja o zarodkach nie była przyczyną odwołania Jarosława Gowina.
Dobrzyński określa nowego ministra Marka Biernackiego jako człowieka służb i tzw. spółdzielni. - Premier dokonał egzekucji i jest politykiem mściwym - uważa poseł PiS-u.
Posłanka Platformy Obywatelskiej Magdalena Kochan uważa, że nowy minister sprawiedliwości Marek Biernacki będzie bardzo dobrym ministrem. - Jest bardzo rzetelnym i konsekwentnym politykiem - ocenia Kochan i dodaje, że "premier ma prawo ustalać sobie skład rządu".

Radio Szczecin