Amerykański samolot transportowy z paliwem rozbił się tuż po starcie z bazy wojskowej w Kirgistanie.
Jak podało kirgiskie ministerstwo do spraw sytuacji nadzwyczajnych, maszyna znikła z radarów w pobliżu granicy z Kazachstanem.
Resort ogłosił, że pięciu członków załogi prawdopodobnie zdołało się katapultować.
Armia amerykańska korzysta z bazy w pobliżu stolicy Kirgistanu. Stamtąd prowadzone są operacje wojskowe w Afganistanie.
Resort ogłosił, że pięciu członków załogi prawdopodobnie zdołało się katapultować.
Armia amerykańska korzysta z bazy w pobliżu stolicy Kirgistanu. Stamtąd prowadzone są operacje wojskowe w Afganistanie.

Radio Szczecin