Na rynku funkcjonuje kilkaset uczelni i o wiele więcej kierunków studiów. Jak donosi "Rzeczpospolita", niektóre z nich lepiej jednak omijać szerokim łukiem, a dzisiejsi maturzyści już wkrótce będą wybierać szkołę wyższą.
Gazeta dotarła do niepublikowanych jeszcze danych Polskiej Komisji Akredytacyjnej, powołanej przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, która ocenia kierunki.
Najczęściej negatywne oceny otrzymały m.in. bezpieczeństwo wewnętrzne, fizjoterapia, ekonomia czy pielęgniarstwo. Komisja zwróciła uwagę na to, studenci mają inne zajęcia, niż te, które powinny być w programie. Przykładowo w Radomiu pewna uczelnia na kierunku ubezpieczenia prowadziła wykłady ze spawalnictwa.
Negatywne oceny dostały też te szkoły, które oszukiwały studentów, pobierając od nich opłaty, do których nie miały prawa. M.in. z takich powodów Komisja była zmuszona odrzucić wiele wniosków dotyczących nadania uprawnień do kształcenia.
Najczęściej negatywne oceny otrzymały m.in. bezpieczeństwo wewnętrzne, fizjoterapia, ekonomia czy pielęgniarstwo. Komisja zwróciła uwagę na to, studenci mają inne zajęcia, niż te, które powinny być w programie. Przykładowo w Radomiu pewna uczelnia na kierunku ubezpieczenia prowadziła wykłady ze spawalnictwa.
Negatywne oceny dostały też te szkoły, które oszukiwały studentów, pobierając od nich opłaty, do których nie miały prawa. M.in. z takich powodów Komisja była zmuszona odrzucić wiele wniosków dotyczących nadania uprawnień do kształcenia.

Radio Szczecin