Ariel Castro, podejrzany o to, że przed dekadą porwał trzy młode kobiety i więził je do minionego poniedziałku - usłyszał przed sądem zarzuty. Za czyny, których się dopuścił grozi mu kara śmierci.
- W tej sprawie podpisałem właśnie zarzuty przeciwko Arielowi Castro dotyczące czterech porwań i gwałtów - powiedział do dziennikarzy prokurator prowadzący tą sprawę Victor Perez.
Castro wysłuchał ich bez większych emocji. Sędzia wyznaczył kaucję w wysokości ośmiu milionów dolarów. W stanie Ohio obowiązuje kara śmierci, a zdaniem prokuratury Castro dopuścił się czynów, która mogą kwalifikować do jej wykonania.
Dotychczas żadna z uwolnionych w poniedziałek kobiet nie wypowiedziała się publicznie. Wszystkie traktowane były jak niewolnice seksualne. Wiadomo, że podczas przetrzymywania doszło do kilku poronień. Jednak to muszą wyjaśnić śledczy. Trwają także badania czy odnaleziona również 6-letnia dziewczynka jest córką domniemanego sprawcy.
Castro wysłuchał ich bez większych emocji. Sędzia wyznaczył kaucję w wysokości ośmiu milionów dolarów. W stanie Ohio obowiązuje kara śmierci, a zdaniem prokuratury Castro dopuścił się czynów, która mogą kwalifikować do jej wykonania.
Dotychczas żadna z uwolnionych w poniedziałek kobiet nie wypowiedziała się publicznie. Wszystkie traktowane były jak niewolnice seksualne. Wiadomo, że podczas przetrzymywania doszło do kilku poronień. Jednak to muszą wyjaśnić śledczy. Trwają także badania czy odnaleziona również 6-letnia dziewczynka jest córką domniemanego sprawcy.

Radio Szczecin