Morska Stocznia Remontowa Gryfia z siedzibą w Szczecinie - tak ma się nazywać nowa spółka, która powstanie z połączenia Gryfii i świnoujskiej remontówki.
Rozpoczyna się proces jej rejestracji. Firmy połączono z powodu oszczędności. Zarząd zapewnia, że zwolnień nie będzie.
W piątek chcemy złożyć papiery w sądzie w sprawie rejestracji nowej spółki - mówi prezes Gryfii i Morskiej Stoczni Remontowej Lesław Hnat. - We wtorek i w poniedziałek odbyły się posiedzenia rad nadzorczych w obu stoczniach. W poniedziałek w Gryfii rada nadzorcza pozytywnie zaopiniowała plan połączenia stoczni. Najpóźniej do 7 czerwca chcemy złożyć wniosek do sądu.
Związki zawodowe krytykują połączenie obu stoczni. Największy opór jest w Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu. - Widzimy, że ten twór zagraża naszym miejscom pracy. To jest niewydolne i to widać, słychać i czuć - mówi Dariusz Sarnowski ze Solidarności tej firmy.
Prezes stoczni zapewnia, że zwolnień w zakładach nie będzie. W obu stoczniach wprowadzono jednak program dobrowolnych odejść. Stoczniowcy mogą liczyć na 9 pensji odprawy.
W piątek chcemy złożyć papiery w sądzie w sprawie rejestracji nowej spółki - mówi prezes Gryfii i Morskiej Stoczni Remontowej Lesław Hnat. - We wtorek i w poniedziałek odbyły się posiedzenia rad nadzorczych w obu stoczniach. W poniedziałek w Gryfii rada nadzorcza pozytywnie zaopiniowała plan połączenia stoczni. Najpóźniej do 7 czerwca chcemy złożyć wniosek do sądu.
Związki zawodowe krytykują połączenie obu stoczni. Największy opór jest w Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu. - Widzimy, że ten twór zagraża naszym miejscom pracy. To jest niewydolne i to widać, słychać i czuć - mówi Dariusz Sarnowski ze Solidarności tej firmy.
Prezes stoczni zapewnia, że zwolnień w zakładach nie będzie. W obu stoczniach wprowadzono jednak program dobrowolnych odejść. Stoczniowcy mogą liczyć na 9 pensji odprawy.

Radio Szczecin