Leczenie w nagłych wypadkach w krajach Unii miało być dla nas dostępne w ramach ubezpieczenia. Okazuje się, że Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego nie w każdym państwie zagwarantuje nam bezpłatną opiekę medyczną. Ponadto w większości krajów Wspólnoty za niektóre zabiegi musimy płacić z własnej kieszeni.
Dlatego przed wyjazdem na wakacje warto sprawdzić, jak w danym państwie działa system ochrony zdrowia. Najgorsza sytuacja jest w Hiszpanii, która w ogóle nie uznaje EKUZ. Natomiast w większości krajów unijnych publiczne szpitale pobierają za leczenie opłaty, z których nie zwalnia europejska karta.
- U nas większość świadczeń jest bezpłatnych. Za granicą może być tak, że tylko cześć zabiegu jest refundowana przez tamtejszą kasę chorych. Resztę musimy więc zapłacić sami, nawet u lekarza rodzinnego - podkreśla Małgorzata Koszur z zachodniopomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Przykładowo na Słowacji płatne jest wydanie recepty, ok. 17 centów, a w Finlandii za każdy dzień pobytu w szpitalu zapłacimy 26 euro.
Informacje o zasadach opieki medycznej w wybranym państwie oraz o tym, które zabiegi są dodatkowo płatne można znaleźć na stronie www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek - w zakładce "Wyjeżdżam do".
- U nas większość świadczeń jest bezpłatnych. Za granicą może być tak, że tylko cześć zabiegu jest refundowana przez tamtejszą kasę chorych. Resztę musimy więc zapłacić sami, nawet u lekarza rodzinnego - podkreśla Małgorzata Koszur z zachodniopomorskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Przykładowo na Słowacji płatne jest wydanie recepty, ok. 17 centów, a w Finlandii za każdy dzień pobytu w szpitalu zapłacimy 26 euro.
Informacje o zasadach opieki medycznej w wybranym państwie oraz o tym, które zabiegi są dodatkowo płatne można znaleźć na stronie www.ekuz.nfz.gov.pl/wypoczynek - w zakładce "Wyjeżdżam do".

Radio Szczecin