Eksperci oceniają, że coraz mniej towarów przewozi się barkami. Jedyny odcinek, po którym pływają regularnie to trasa ze Szczecina do Berlina.
- Sytuacja jest poważna - mówili w Szczecinie uczestnicy ogólnopolskiej konferencji poświęconej transportowi śródlądowemu.
- W tym roku ani jedna tona węgla nie popłynęła Odrą ze Śląska do Wrocławia ze względu na pięć wezbrań powodziowych - mówił Mariusz Przybylski z Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie Koźlu.
Maciej Gromek z Urzędu Żeglugi Śródlądowej podkreśla, że po Wiśle nie da się pływać barkami, bo nie ma wody. - Armator czekał dwa lata na dobre warunki nawigacyjne, żeby wykonać transport - zaznacza Gromek.
Były prezes szczecińskiego portu Andrzej Montwiłł pamięta, jak koparka pogłębiała koryto rzeki przed barką, aby ta mogła przepłynąć.
W Niemczech transport wodny cały czas się rozwija. Korzystają na tym polscy armatorzy, którzy tam przerzucili swoją flotę.
- W tym roku ani jedna tona węgla nie popłynęła Odrą ze Śląska do Wrocławia ze względu na pięć wezbrań powodziowych - mówił Mariusz Przybylski z Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie Koźlu.
Maciej Gromek z Urzędu Żeglugi Śródlądowej podkreśla, że po Wiśle nie da się pływać barkami, bo nie ma wody. - Armator czekał dwa lata na dobre warunki nawigacyjne, żeby wykonać transport - zaznacza Gromek.
Były prezes szczecińskiego portu Andrzej Montwiłł pamięta, jak koparka pogłębiała koryto rzeki przed barką, aby ta mogła przepłynąć.
W Niemczech transport wodny cały czas się rozwija. Korzystają na tym polscy armatorzy, którzy tam przerzucili swoją flotę.

Radio Szczecin