Szczecińskie restauracje szykują się na finał regat wielkich żaglowców. Gastronomicy wydłużają godziny otwarcia, skracają menu i zatrudniają dodatkowy personel. Na podwyżkę cen decyduje się jednak niewielu.
Restauratorzy nauczeni doświadczeniami z 2007 roku spodziewają się, że nasze miasto odwiedzi tysiące turystów, a to oznacza duży zysk. Ci, którzy wtedy prowadzili swoje lokale wiedzą, jak uniknąć problemów.
- Na pewno będzie więcej personelu i skrócona oferta, bo ze względu na liczbę osób musimy dopasować kuchnię do czasu oczekiwania - mówi Zbigniew Radecki, jeden ze szczecińskich restauratorów.
Ceny dań na pewno wzrosną w lokalach bezpośrednio leżących przy Wałach Chrobrego. Podwyżki od 20 do nawet 50 procent zadeklarowało też kilka restauracji na Podzamczu.
Za przystawki zapłacimy od 10 do nawet 40 złotych za porcję. Dania główne to koszt rzędu od 40 do 70 złotych. Za dania z ryb np. halibuta, łososia czy limandy w większości restauracji zapłacimy podobnie. Musimy przygotować na to średnio 50 złotych. Zupy to z kolei koszt kilkunastu złotych, wyjątkiem jest Ucha, czyli tradycyjna zupa rybna. W zależności od lokalu jej cena może wynieść nawet 30 złotych.
Zdecydowana większość restauratorów zostawi jednak swoje ceny bez zmian.
- W obawie o stałych klientów - dodaje Magdalena Sachryń, właścicielka innego lokalu. - Trzy dni są zagraniczni goście i można się wzbogacić, ale przy okazji można stracić swoich klientów.
Finał regat The Tall Ships Races rozpocznie się już w najbliższy piątek i potrwa do wtorku. Według wyliczeń miasta, Szczecin odwiedzi w tym czasie blisko 2 miliony osób.
- Na pewno będzie więcej personelu i skrócona oferta, bo ze względu na liczbę osób musimy dopasować kuchnię do czasu oczekiwania - mówi Zbigniew Radecki, jeden ze szczecińskich restauratorów.
Ceny dań na pewno wzrosną w lokalach bezpośrednio leżących przy Wałach Chrobrego. Podwyżki od 20 do nawet 50 procent zadeklarowało też kilka restauracji na Podzamczu.
Za przystawki zapłacimy od 10 do nawet 40 złotych za porcję. Dania główne to koszt rzędu od 40 do 70 złotych. Za dania z ryb np. halibuta, łososia czy limandy w większości restauracji zapłacimy podobnie. Musimy przygotować na to średnio 50 złotych. Zupy to z kolei koszt kilkunastu złotych, wyjątkiem jest Ucha, czyli tradycyjna zupa rybna. W zależności od lokalu jej cena może wynieść nawet 30 złotych.
Zdecydowana większość restauratorów zostawi jednak swoje ceny bez zmian.
- W obawie o stałych klientów - dodaje Magdalena Sachryń, właścicielka innego lokalu. - Trzy dni są zagraniczni goście i można się wzbogacić, ale przy okazji można stracić swoich klientów.
Finał regat The Tall Ships Races rozpocznie się już w najbliższy piątek i potrwa do wtorku. Według wyliczeń miasta, Szczecin odwiedzi w tym czasie blisko 2 miliony osób.

Radio Szczecin