Pracownik, niezależnie od formy zatrudnienia, powinien zarabiać co najmniej 11 zł za godzinę brutto - uważa OPZZ i domaga się od rządu wprowadzenia obowiązkowej godzinowej stawki minimalnej.
W wielu krajach przepisy precyzują jej najniższy poziom, w Polsce takiego rozwiązania nie ma, a zdaniem związkowców jest ono niezbędne, bo coraz więcej osób pracuje na umowach zlecenia lub o dzieło.
- Określenie minimalnej stawki godzinowej byłoby dla nich korzystne - podkreśla Piotr Szumlewicz, doradca OPZZ. - Polski rynek pracy jest bardzo niesprawiedliwy. Bardzo wielu pracowników zarabia bardzo małe pieniądze i jest bardzo wiele umów śmieciowych. Rząd nie ogranicza ich, chociaż obiecał to. Trzeba więc trochę ucywilizować te umowy, a 11 zł to i tak bardzo niska stawka.
Z pomysłem związków nie zgadzają się pracodawcy. - To nietrafiona propozycja - mówi Anna Kornacka, prezes Związku Pracodawców Pomorza Zachodniego Lewiatan. - Takie rozwiązanie byłoby bardzo szkodliwe dla rynku pracy. Po pierwsze przez ujednolicenie stawki, a po drugie jest ona de facto bardzo wysoka i nieadekwatna do płacy minimalnej. To nie jest proporcjonalne.
Poziom najniższych zarobków w naszym kraju określa płaca minimalna, ale nie dotyczy ona tzw. umów śmieciowych. Obecnie wynosi 1600 złotych. W przyszłym roku będzie o 80 złotych wyższa. OPZZ postuluje, aby minimalna stawka godzinowa dotyczyła tak umów cywilnoprawnych, jak i umów o pracę.
- Określenie minimalnej stawki godzinowej byłoby dla nich korzystne - podkreśla Piotr Szumlewicz, doradca OPZZ. - Polski rynek pracy jest bardzo niesprawiedliwy. Bardzo wielu pracowników zarabia bardzo małe pieniądze i jest bardzo wiele umów śmieciowych. Rząd nie ogranicza ich, chociaż obiecał to. Trzeba więc trochę ucywilizować te umowy, a 11 zł to i tak bardzo niska stawka.
Z pomysłem związków nie zgadzają się pracodawcy. - To nietrafiona propozycja - mówi Anna Kornacka, prezes Związku Pracodawców Pomorza Zachodniego Lewiatan. - Takie rozwiązanie byłoby bardzo szkodliwe dla rynku pracy. Po pierwsze przez ujednolicenie stawki, a po drugie jest ona de facto bardzo wysoka i nieadekwatna do płacy minimalnej. To nie jest proporcjonalne.
Poziom najniższych zarobków w naszym kraju określa płaca minimalna, ale nie dotyczy ona tzw. umów śmieciowych. Obecnie wynosi 1600 złotych. W przyszłym roku będzie o 80 złotych wyższa. OPZZ postuluje, aby minimalna stawka godzinowa dotyczyła tak umów cywilnoprawnych, jak i umów o pracę.

Radio Szczecin