Propozycja podniesienia podatku dla najbogatszych do 39 procent, opodatkowania sieci handlowych jest szkodliwa dla budżetu państwa - mówi w magazynie "Radio Szczecin na wieczór" prof. Aneta Zelek.
Ekonomistka Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu skomentowała pomysł Jarosława Kaczyńskiego zgłoszony na Forum Ekonomicznym w Krynicy
- Proszę sprawdzić, czym jest Krzywa Laffera. To nie jest polityka, to ekonomia. W ekonomii od dawna wiemy, jaka jest relacja między stawką podatkową, a dochodami do budżetu. Co się dzieje po wzroście stawek podatkowych? Maleją dochody do budżetu - wyjaśnia profesor Aneta Zelek.
- Oczywiście, że obciążenia fiskalne w Polsce są za wysokie - odpowiada radny PiS, Paweł Mucha. - Prawo i Sprawiedliwość mówi o tym, że trzeba ten system podatkowy uprościć, ale w przypadkach oczywistych niesprawiedliwości związanych z wadami obecnego systemu, których Platforma Obywatelska nie potrafiła, nie chce, nie umie naprawić, należy te niesprawiedliwości wyrównywać.
W ten sposób Mucha nawiązał do kolejnej propozycji lidera PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział wprowadzenie kar wobec pracodawców, którzy płacą niskie pensje zatrudnionej załodze.
- Firmy mogłyby więcej płacić swoim pracownikom, gdyby rząd nie zabierał w podatkach 60 proc. tego, co pracownicy zarabiają - wyjaśnia Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Według ekonomistów, receptą na poprawę koniunktury gospodarczej jest uproszczenie systemu fiskalnego, obniżenie podatków i wprowadzenie powszechnego podatku liniowego.
- Proszę sprawdzić, czym jest Krzywa Laffera. To nie jest polityka, to ekonomia. W ekonomii od dawna wiemy, jaka jest relacja między stawką podatkową, a dochodami do budżetu. Co się dzieje po wzroście stawek podatkowych? Maleją dochody do budżetu - wyjaśnia profesor Aneta Zelek.
- Oczywiście, że obciążenia fiskalne w Polsce są za wysokie - odpowiada radny PiS, Paweł Mucha. - Prawo i Sprawiedliwość mówi o tym, że trzeba ten system podatkowy uprościć, ale w przypadkach oczywistych niesprawiedliwości związanych z wadami obecnego systemu, których Platforma Obywatelska nie potrafiła, nie chce, nie umie naprawić, należy te niesprawiedliwości wyrównywać.
W ten sposób Mucha nawiązał do kolejnej propozycji lidera PiS. Jarosław Kaczyński zapowiedział wprowadzenie kar wobec pracodawców, którzy płacą niskie pensje zatrudnionej załodze.
- Firmy mogłyby więcej płacić swoim pracownikom, gdyby rząd nie zabierał w podatkach 60 proc. tego, co pracownicy zarabiają - wyjaśnia Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.
Według ekonomistów, receptą na poprawę koniunktury gospodarczej jest uproszczenie systemu fiskalnego, obniżenie podatków i wprowadzenie powszechnego podatku liniowego.
To nie jest polityka, a ekonomia. W ekonomii od dawna wiemy, jaka jest relacja między stawką podatkową, a dochodami do budżetu. Co się dzieje po wzroście stawek podatkowych? Maleją dochody do budżetu - wyjaśnia profesor Aneta Zelek.
trzeba ten system podatkowy uprościć, ale w przypadkach oczywistych niesprawiedliwości związanych z wadami obecnego systemu, których Platforma Obywatelska nie potrafiła, nie chce, nie umie naprawić, należy te niesprawiedliwości wyrównywać - mówi szczecińs

Radio Szczecin