Rząd w Berlinie chce, aby nowy szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego pochodził z Europy. Po aresztowaniu Dominiqa Strauss-Kahna ruszyła karuzela z nazwiskami jego potencjalnych następców.
Zgodnie z niepisaną zasadą stanowisko szefa Funduszu przypada Europie. W ostatnich latach coraz głośniej mówi się jednak o tym, że Funduszem powinien pokierować przedstawiciel któregoś z krajów azjatyckich. Ale zdaniem Kanclerz Niemiec Angeli Merkel, to nie najlepszy moment na taką zmianę: "Europa dysponuje dobrymi kandydatami na to stanowisko, szczególnie teraz kiedy tak dużo tak dużo mówi się o strefie euro".
Według niemieckich gazet, największe szanse, wydaje się mieć francuska minister finansów Christine Lagarde, choć rząd w Berlinie rozważa też inne kandydatury. Jak podał dziennik "Bild", pod uwagę brany jest Szef Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Thomas Mirow, a także prezes Deutsche Banku, Josef Ackermann.
Według niemieckich gazet, największe szanse, wydaje się mieć francuska minister finansów Christine Lagarde, choć rząd w Berlinie rozważa też inne kandydatury. Jak podał dziennik "Bild", pod uwagę brany jest Szef Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju Thomas Mirow, a także prezes Deutsche Banku, Josef Ackermann.

Radio Szczecin