Były prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Marek Belka sceptycznie o programie SAFE zero procent. Prezydent, premier, szef MON i prezes NBP mają we wtorek omawiać szczegóły propozycji finansowania wydatków na obronność. Przygotowanie alternatywy dla unijnego programu SAFE w ubiegłym tygodniu zapowiedział prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński.
Część komentatorów wskazuje, że bank centralny miałby sprzedać część posiadanego złota i natychmiast je odkupić. Dzięki temu NBP wykazałby zysk.
Były prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Marek Belka powiedział, że obecnie prawo nie pozwala na takie zabiegi. - Taka akrobacja księgowa, która tam jest, że tak powiem, zawarta w tym, polega na tym, że nierejestrowane, że tak powiem, zyski związane z zakupem złota można od razu, pisać do bilansu i wypłacić. Tylko że, to jest niemożliwe prawnie. To musiała być ustawa, która modyfikuje ustawę o Narodowym Banku Polskim.
Zgodnie z prawem, jeśli NBP zakończy rok z zyskiem, to 95 procent tej kwoty w kolejnym roku trafia do budżetu państwa.
Profesor Marek Belka podkreśla, że na program SAFE zero procent należy patrzeć jak na pomysł polityczny. - Cała sprawa jest niczym innym jak próbą uzasadnienia weta prezydenta do tej ustawy o programie europejskim, bo wszystko prawica Polska czyni, aby nie dopuścić do umocnienia Unii Europejskiej.
Spotkanie w kancelarii prezydenta zaplanowano na 15.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł
Były prezes Narodowego Banku Polskiego profesor Marek Belka powiedział, że obecnie prawo nie pozwala na takie zabiegi. - Taka akrobacja księgowa, która tam jest, że tak powiem, zawarta w tym, polega na tym, że nierejestrowane, że tak powiem, zyski związane z zakupem złota można od razu, pisać do bilansu i wypłacić. Tylko że, to jest niemożliwe prawnie. To musiała być ustawa, która modyfikuje ustawę o Narodowym Banku Polskim.
Zgodnie z prawem, jeśli NBP zakończy rok z zyskiem, to 95 procent tej kwoty w kolejnym roku trafia do budżetu państwa.
Profesor Marek Belka podkreśla, że na program SAFE zero procent należy patrzeć jak na pomysł polityczny. - Cała sprawa jest niczym innym jak próbą uzasadnienia weta prezydenta do tej ustawy o programie europejskim, bo wszystko prawica Polska czyni, aby nie dopuścić do umocnienia Unii Europejskiej.
Spotkanie w kancelarii prezydenta zaplanowano na 15.
Edycja tekstu: Kamila Kozioł

Radio Szczecin
