Samorządowcy domagają się skrócenia urlopów nauczycieli i zmuszenia ich do pracy w wakacje i ferie zimowe.
Przeciwko takim planom protestują związki zawodowe, nie wykluczają strajków. Dziś nauczyciele mają wolne przez większą część wakacji i ferii zimowych. Do dyspozycji dyrektorów szkół muszą być tylko przez siedem dni.
- To za mało - uważa dyrektor wydziału oświaty w Szczecinie Beata Misiak. - Te urlopy powinny być krótsze. Dyrektor powinien mieć jednak możliwość skorzystania z pomocy nauczycieli.
Wszystko wskazuje na to, że resort edukacji przychyli się do propozycji samorządowców i wprowadzi zmiany w przepisach dotyczących urlopów - prognozuje Teresa Chełchowska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Obawiamy się, że mogą je wprowadzić. Wtedy będziemy protestować.
- Na razie tylko przyglądamy się dyskusji - zapewnia wiceminister edukacji Maciej Jakubowski. - We wtorek były pierwsze rozmowy o urlopie wypoczynkowym i nie zdecydowaliśmy się jeszcze na żadne rozwiązanie.
Swoje propozycje resort ma przedstawić jeszcze przed końcem roku.
- To za mało - uważa dyrektor wydziału oświaty w Szczecinie Beata Misiak. - Te urlopy powinny być krótsze. Dyrektor powinien mieć jednak możliwość skorzystania z pomocy nauczycieli.
Wszystko wskazuje na to, że resort edukacji przychyli się do propozycji samorządowców i wprowadzi zmiany w przepisach dotyczących urlopów - prognozuje Teresa Chełchowska ze Związku Nauczycielstwa Polskiego. - Obawiamy się, że mogą je wprowadzić. Wtedy będziemy protestować.
- Na razie tylko przyglądamy się dyskusji - zapewnia wiceminister edukacji Maciej Jakubowski. - We wtorek były pierwsze rozmowy o urlopie wypoczynkowym i nie zdecydowaliśmy się jeszcze na żadne rozwiązanie.
Swoje propozycje resort ma przedstawić jeszcze przed końcem roku.

Radio Szczecin