Kiepskie perspektywy przed handlem detalicznym, szczególnie w mniejszych miejscowościach - pisze portal Newseria. W 2012 r. obroty spadały i nic nie wskazuje na to, że w najbliższym czasie tendencja się odwróci. To efekt coraz większej liczby powstających dyskontów.
Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu przyznaje, że powstawanie marketów w miejscach lokalnych sklepików oznacza złudny rozwój. W rzeczywistości skutki będą dotkliwe.
- Jedno miejsce pracy w takim dyskoncie kosztuje aż pięć miejsc pracy w handlu tradycyjnym - mówi Ptaszyński.
Udział dyskontów w wartym obecnie 230 mld zł rynku artykułów spożywczych sięga 17 proc. To dwa razy więcej niż pięć lat temu.
- Jedno miejsce pracy w takim dyskoncie kosztuje aż pięć miejsc pracy w handlu tradycyjnym - mówi Ptaszyński.
Udział dyskontów w wartym obecnie 230 mld zł rynku artykułów spożywczych sięga 17 proc. To dwa razy więcej niż pięć lat temu.

Radio Szczecin