W obawie przed pogarszającymi się wynikami ekonomicznymi rząd zwiera szeregi i przeznacza dodatkowy miliard zł na walkę z bezrobociem.
W tym roku pieniądze trafiły do urzędów pracy wyjątkowo wcześnie, bo już w styczniu - mówi portalowi Newseria.pl minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.
To, według ministra, zahamuje wzrost bezrobocia, który co roku zimą jest większy. - Pod koniec roku kończą się umowy na czas określony. Nie ma pracy w ogrodnictwie, leśnictwie, szczególnie w budownictwie. Także gorsza koniunktura, która utrzymuje się od trzeciego kwartału - tłumaczy Kosiniak-Kamysz.
Długoterminowym sposobem na bezrobocie ma być nowelizacja prawa. Jedną z proponowanych zmian jest wprowadzenie ruchomego czasu pracy - będziemy np. mogli uzgodnić z szefem, że przychodzimy później i zostajemy dłużej, bo coś nam wypadło.
To, według ministra, zahamuje wzrost bezrobocia, który co roku zimą jest większy. - Pod koniec roku kończą się umowy na czas określony. Nie ma pracy w ogrodnictwie, leśnictwie, szczególnie w budownictwie. Także gorsza koniunktura, która utrzymuje się od trzeciego kwartału - tłumaczy Kosiniak-Kamysz.
Długoterminowym sposobem na bezrobocie ma być nowelizacja prawa. Jedną z proponowanych zmian jest wprowadzenie ruchomego czasu pracy - będziemy np. mogli uzgodnić z szefem, że przychodzimy później i zostajemy dłużej, bo coś nam wypadło.

Radio Szczecin