Finał szczytu Unii Europejskiej podzielił gości niedzielnej "Kawiarenki politycznej". Polska obroniła swoje interesy i na najbliższe siedem lat otrzyma blisko 106 mld euro z unijnej kasy.
Posłanka Platformy Obywatelskiej, Renata Zaremba przyznała, że to bardzo dobra wiadomość. - To ogromny sukces rządu i szansa dla nas na drugi skok cywilizacyjny - podkreślała Zaremba.
Z kolei zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, Leszka Dobrzyńskiego, premier Donald Tusk przywiózł mniej niż powinien. Szczególnie jeśli chodzi o fundusze przeznaczone na rolnictwo. - Jak szacują ekonomiści, to ok. 7 mld mniej. Teraz nasuwa się pytanie, czy dla rolników będzie to znaczące - zastanawiał się Dobrzyński.
Szef klubu radnych SLD w sejmiku, Dariusz Wieczorek przyznał, że "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". - Dzisiaj, po naszych doświadczeniach, bardziej bym się martwił o to, jak te środki wydać - mówił Wieczorek.
Natomiast szefowa PSL-u w Szczecinie, Małgorzata Łozińska-Reszkowska przypomniała, że oceniając wynik unijnych negocjacji, trzeba pamiętać o tym, w jakich warunkach one przebiegały. - Były bardzo trudne. Wystarczy wspomnieć o "liście pięciu", w którym: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Finlandia i Dania naciskały na oszczędności - mówiła Łozińska-Reszkowska.
Porozumienie ws. unijnego budżetu kraje Wspólnoty osiągnęły na piątkowym szczycie UE. Negocjacje trwały grubo ponad dobę.
Posłuchaj "Kawiarenki politycznej".
Z kolei zdaniem posła Prawa i Sprawiedliwości, Leszka Dobrzyńskiego, premier Donald Tusk przywiózł mniej niż powinien. Szczególnie jeśli chodzi o fundusze przeznaczone na rolnictwo. - Jak szacują ekonomiści, to ok. 7 mld mniej. Teraz nasuwa się pytanie, czy dla rolników będzie to znaczące - zastanawiał się Dobrzyński.
Szef klubu radnych SLD w sejmiku, Dariusz Wieczorek przyznał, że "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma". - Dzisiaj, po naszych doświadczeniach, bardziej bym się martwił o to, jak te środki wydać - mówił Wieczorek.
Natomiast szefowa PSL-u w Szczecinie, Małgorzata Łozińska-Reszkowska przypomniała, że oceniając wynik unijnych negocjacji, trzeba pamiętać o tym, w jakich warunkach one przebiegały. - Były bardzo trudne. Wystarczy wspomnieć o "liście pięciu", w którym: Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Finlandia i Dania naciskały na oszczędności - mówiła Łozińska-Reszkowska.
Porozumienie ws. unijnego budżetu kraje Wspólnoty osiągnęły na piątkowym szczycie UE. Negocjacje trwały grubo ponad dobę.
Posłuchaj "Kawiarenki politycznej".

Radio Szczecin