Nie doszło do porozumienia między Ministerstwem Finansów, a Narodowym Bankiem Polskim, który chciał wycofać drobne - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Wiceminister finansów Janusz Cichoń tłumaczy, że na likwidacji groszówek straciliby zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy. Rachunki musiałyby być bowiem zaokrąglane. Często w górę - płacilibyśmy więc więcej.
NBP chciał wycofania 1- i 2-groszówek.
Nieoficjalnie mówiło się, że koszt wybicia jednogroszówki to 5 groszy. Stąd bank wydawał na to kilkadziesiąt milionów zł rocznie.
NBP chciał wycofania 1- i 2-groszówek.
Nieoficjalnie mówiło się, że koszt wybicia jednogroszówki to 5 groszy. Stąd bank wydawał na to kilkadziesiąt milionów zł rocznie.

Radio Szczecin