Jeden z największych na świecie producentów elektroniki - japoński Sharp chce sprzedać lub nawet zamknąć fabrykę pod Toruniem - informuje "Rzeczpospolita".
Kierownictwo firmy poszukuje inwestorów: funduszy inwestycyjnych lub producentów elektroniki użytkowej. Jeśli nikt nie będzie zainteresowany, w ostateczności Sharp rozważa zamknięcie zakładu w podtoruńskim Ostaszewie.
Powodem tych decyzji ma być ostry spadek sprzedaży telewizorów w Europie, a właśnie na ten rynek przeznaczone są monitory produkowane w Polsce.
Fabryka pod Toruniem działa od 2007 roku. Jej budowa kosztowała 44 mln euro.
Powodem tych decyzji ma być ostry spadek sprzedaży telewizorów w Europie, a właśnie na ten rynek przeznaczone są monitory produkowane w Polsce.
Fabryka pod Toruniem działa od 2007 roku. Jej budowa kosztowała 44 mln euro.

Radio Szczecin