Zachodniopomorskie to czarny punkt na kryminalnej mapie Polski - informuje tygodnik "Wprost", powołując się na dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Wynika z nich, że w ubiegłym roku doszło tu do 48 zabójstw. Policja uspokaja: te liczby nie oznaczają, że w naszym województwie jest bardziej niebezpiecznie niż w innych regionach kraju.
Z danych przytoczonych przez gazetę wynika, że w Zachodniopomorskiem mundurowi odnotowali największy wzrost zabójstw w Polsce.
Komenda Wojewódzka przyznaje, że na pierwszy rzut oka statystyki rzeczywiście wyglądają alarmująco. Jednak rzecznik policji - Przemysław Kimon - podkreśla, że były to przestępstwa, którym funkcjonariusze nie mogli zapobiec.
Do zdecydowanej większości z nich doszło podczas nieporozumień rodzinnych, a sprawcy najczęściej byli pijani. Podłoże rabunkowe miały dwa zabójstwa. Natomiast żadnego nie dokonano na tle seksualnym czy mafijnym.
Komenda Wojewódzka przyznaje, że na pierwszy rzut oka statystyki rzeczywiście wyglądają alarmująco. Jednak rzecznik policji - Przemysław Kimon - podkreśla, że były to przestępstwa, którym funkcjonariusze nie mogli zapobiec.
Do zdecydowanej większości z nich doszło podczas nieporozumień rodzinnych, a sprawcy najczęściej byli pijani. Podłoże rabunkowe miały dwa zabójstwa. Natomiast żadnego nie dokonano na tle seksualnym czy mafijnym.

Radio Szczecin