Polacy niechętnie korzystają z urzędów pracy i zatrudnienia szukają na własną rękę - donosi "Dziennik Gazeta Prawna", powołując się na dane, według których 70 proc. ankietowanych bezrobotnych przyznało, że nie chce pomocy PUP-u.
Zamiast przez urzędy Polacy szukają pracy np. przy pomocy prywatnych agencji rekrutacyjnych. Przez największe firmy przewija się rocznie nawet 200 tysięcy osób.
Byliśmy w jednej ze szczecińskich agencji i zapytaliśmy czekające tam osoby, dlaczego wybrały właśnie taki sposób. Większość jako powód podawała rozczarowanie powiatowym urzędem pracy.
- Nic nie załatwiają. Musiałabym się zarejestrować i czekać, a tak może sama prędzej coś sobie znajdę. Ciągle są te same ogłoszenia - mówią mieszkańcy.
Według specjalistów, na jeden etat przypada średnio 45 bezrobotnych Polaków. Firmy większość ogłoszeń umieszczają nie w urzędach, a w prasie i na internetowych portalach.
Byliśmy w jednej ze szczecińskich agencji i zapytaliśmy czekające tam osoby, dlaczego wybrały właśnie taki sposób. Większość jako powód podawała rozczarowanie powiatowym urzędem pracy.
- Nic nie załatwiają. Musiałabym się zarejestrować i czekać, a tak może sama prędzej coś sobie znajdę. Ciągle są te same ogłoszenia - mówią mieszkańcy.
Według specjalistów, na jeden etat przypada średnio 45 bezrobotnych Polaków. Firmy większość ogłoszeń umieszczają nie w urzędach, a w prasie i na internetowych portalach.

Radio Szczecin