Giermasz
Radio SzczecinRadio Szczecin » Giermasz
Szukasz recenzji konkretnej gry? Mamy ich PONAD 1500. Dlatego polecamy nasz Spis Recenzji, gdzie szybko i łatwo znajdziesz interesujący Cię tekst i dźwięk. W nawiasie kwadratowym przy tytule informujemy, na jakiej platformie testowaliśmy grę.
Pokemon Pokopia
Pokemon Pokopia
Weźmy do kotła kilka gier, tak rzucając z powietrza – Stardew Valley, Fallouta, Minecrafta i tak dla śmiechu wrzućmy to w uniwersum Pokemon. Wiem, jak to brzmi, dajcie mi moment. Pokemon Pokopia to spin-off głównej serii, w którym jednak nie uświadczymy walki między stworkami, a odbudowywanie świata, z którego wyparowali zarówno ludzie, jak i Pokemony. Czyli takie post-apo i city builder w jednym. I teraz jeszcze wymieszamy w tym gatunkowym tyglu – wszystko zrobione jest bardzo… przytulnie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od firmy ConQuest, dystrybutora Nintendo na terenie Polski.
John Carpenter's Toxic Commando
John Carpenter's Toxic Commando
Epoka VHS-ów, dużo przemocy, brzydkich słów i żenujących żartów no i czasem jakiś one liner. No i mnóstwo strzelania. John Carpenter's Toxic Commando przypomina nam minioną epokę, która przypadała jakieś dwie epoki temu. Chodzi oczywiście przede wszystkim o epokę filmową, sprzed 30 i więcej lat, kiedy to nazwisko Johna Carpentera na plakacie gwarantowało solidne dawki składników, które wymieniłem na początku. Co ciekawe - teraz też ma to szansę się sprawdzić. Przynajmniej w większości.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od polskiego oddziału firmy Plaion.
A Dream About Parking Lots
A Dream About Parking Lots
Parkingi bardziej niż z lękiem mogą się kojarzyć bardziej ze smutną koniecznością poszukiwania miejsca. Tak nam spowszedniały, że raczej nie zastanawiamy się głębiej nad sensem parkowania czy co oznacza dane miejsce, które akurat wybraliśmy. W identyczny sposób myślałem o A Dream About Parking Lots. Ot, pochodzimy po parkingach i musimy znaleźć auto. Potem jednak zaczęło robić się filozoficznie.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Reigns The Witcher
Reigns The Witcher
Wyobraźcie sobie przez chwilę świat Wiedźmina. Mroczny Kontynent, potwory czające się w lasach, polityczne intrygi i Geralt z Rivii, który próbuje zachować resztki zdrowego rozsądku. A teraz wyobraźcie sobie, że cała ta historia trafia w ręce Jaskra. Barda, poety i człowieka, który potrafi z prostej opowieści zrobić trzyaktową tragedię, romans i komedię jednocześnie. I właśnie na tym pomyśle opiera się Reigns: The Witcher. Gra, która pokazuje, że losy Geralta można opowiadać nawet wtedy, kiedy wszystko sprowadza się do jednego ruchu palcem po ekranie.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od agencji Cosmocover.
God of War Sons of Sparta
God of War Sons of Sparta
Gdybym bazował tylko na branżowych recenzjach i opiniach graczy, God of War Sons of Sparta prawdopodobnie bym pominął. A że kocham serię z Kratosem w roli głównej, ograłem i zrobiłem na sto procent 8 z 9 gier, które wyszły do tej pory, nie było innej opcji, jak sprawdzić ją własnoręcznie. Produkcja jest zupełnie inna, niż to co znaliśmy i zapewne to wpłynęło na niezadowolenie graczy. I ja się z nimi nie zgadzam, bo mnie Synowie Sparty wciągnęli bez reszty.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od oficjalnego dystrybutora.
Laysara Summit Kingdom
Laysara Summit Kingdom
Znowu spotykamy się w wysokich górach. Jakoś tak mam, że uwielbiam gry o górach. Lubię patrzeć na zaśnieżone szczyty, słyszeć trzask napinanej liny, uderzenie młotkiem o skałę, spadające po zboczu kamyczki. Zazwyczaj wolę spotkać się bliżej z tym majestatycznym krajobrazem, ale tym razem przyszło mi budować miasto na zboczach gór w grze Laysara: Summit Kingdom.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Planet of Lana 2 Children of the Leaf
Planet of Lana 2 Children of the Leaf
Dla niektórych będzie to powrót na planetę Novo; dla mnie - to jednak pierwsza wycieczka. Wybrałam się więc na nią bez żadnych oczekiwań, za to z ciekawością, czy będzie mi przeszkadzać, że z pierwszą częścią platformówki Planet of Lana nie miałam przyjemności. Żeby nie tworzyć niepotrzebnego suspensu powiem od razu - nie, nie trzeba grać w jedynkę, żeby nacieszyć oko - i trochę mózg - nowymi przygodami Lany i kota Mui.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Game Press. Wszelkie informacje o tej produkcji znajdziecie na dedykowanej stronie.
Don't Mess With Bober
Don't Mess With Bober
Tak wyszło, że mam już doświadczenie w recenzowaniu gier z gryzoniami w roli głównej. Temat uzbrojonej wiewiórki czasem wraca jako anegdotka w różnych kontekstach wśród Giermaszowej redakcji (dobra, tylko ja to przywołuję – no ale, ej, wiewiór z bronią), więc po zobaczeniu gry, w której protagonistą miał być bóbr, nie miałem za bardzo wyboru i stwierdziłem, że to trzeba po prostu ograć. Zdradzając wcześnie moje uczucia – nie wszystko złoto, co obiecuje gryzonia.

Kod na grę dostaliśmy za pośrednictwem serwisu Press Engine.
Resident Evil Requiem
Resident Evil Requiem
Jakich byście afirmujących przymiotników nie użyli - zapewne będą pasować. Resident Evil Requiem to klasyka podana w nowoczesnym wydaniu, która wyciska to co najlepsze z serii i łączy w jedno, a rezultat końcowy jest wyborny. To trochę tak, jakbyśmy ze wszystkich podstawowych części zrobili film. Wcześniejsze produkcje były początkiem, zawiązaniem akcji, a kulminacja to właśnie Resident Evil Requiem.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od dystrybutora, firmy Cenega.
1234567