Senat nie poprawi w piątek uchwały o strajku w Szczecinie w sierpniu 1988 roku. Jest tam błędny zapis, który mówi o tym, że pracę przerwała wtedy stocznia. Tak nie było - protestowali pracownicy portu i komunikacji miejskiej.
Na pewno do tego nie dojdzie, bo nawet nie wiadomo czy senatorowie z naszego regionu przygotowali projekt poprawionej uchwały.
- Ja nie słyszałem o tym projekcie zmiany. Postaram się porozmawiać dziś z marszałkiem Senatu, ale jest zajęty - mówił senator PO ze Szczecina Norbert Obrycki.
- 17 września, na pewno na tym posiedzeniu wykonamy ten ruch - deklarował Preiss. Teraz senator ze Stargardu Szczecińskiego, mimo wcześniejszej deklaracji, nie chciał powiedzieć, kiedy uchwała będzie poprawiona. - Delikatne mówiąc czegoś nie dopełniono - stwierdził Preiss.
Historyk Artur Kubaj przyznaje, że uchwała została przygotowana skandalicznie. - Ten dokument kompromituje Senat i wspomagające go służby - dodaje Kubaj. Przypomina też, że na temat szczecińskich strajków z 1988 roku napisano wiele książek i można było sprawdzić, co się wtedy wydarzyło.
Podczas obchodów 25. rocznicy strajków w Szczecinie w 1988 roku przywódca tego protestu Edward Radziewicz z goryczą mówił, że Senat nie zauważył protestu portowców. - Senat RP wykreślił wasz trud i poświecenie dla Polski, nie racząc wymienić nas w tej uchwale - mówił do zgromadzonych Radziewicz.
W treści uchwały znalazły się informacje, że 25 lat temu w stolicy Pomorza Zachodniego strajkowała Stocznia Szczecińska. Tymczasem w rzeczywistości pracę wstrzymały wówczas: port oraz Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej i Zakłady Budownictwa Kolejowego.
Zdaniem historyków, protesty z sierpnia 1988 roku doprowadziły bezpośrednio do ponownej rejestracji "Solidarności" i w konsekwencji do rozmów przy Okrągłym Stole. W tym roku wypada 25. rocznica tych strajków.
Uchwała z błędem historycznym znajduje się na oficjalnej stronie Senatu, już kilka miesięcy.

Radio Szczecin
