Masowiec z Hongkongu wypełniony cynkiem utknął w szczecińskim porcie. Towar miał trafić do huty w Polsce.
Spedytor statku Krzysztof Pilarski mówi, że na jednostce jest koncentrat cynku z Australii. Do rozładunku ostatniej partii potrzebna jest specjalistyczna ekipa wyszkolonych pracowników, którą ze względu na okres świąteczny trudno skompletować.
- Do ładowni muszą zejść ludzie i mówiąc trywialnie pozgarniać z boków na środek, żeby to wyładować. Nie mogą tego zrobić zwykli dokerzy, tylko przeszkoleni ludzie i w aparatach powietrznych i z tym był problem - tłumaczy Pilarski.
- Nic niepokojącego się nie dzieje - informuje Monika Woźniak-Lewandowska, rzecznik prasowy Zarządu Portów Szczecin Świnoujście. - Jednostka stoi z ładunkiem i czeka na rozładunek. Portowa straż pożarna na bieżąco monitoruje stan stężenia towaru, który się tam znajduje. Na tę chwilę nie stwierdzamy absolutnie żadnych zagrożeń, jest bezpiecznie.
Statek przypłynął jeszcze przed świętami, rozładunek ma nastąpić najwcześniej po Nowym Roku. Do tego czasu "Lintan" nie może odcumować od Nabrzeża Katowickiego w szczecińskim porcie. Towar miał trafić do huty w Polsce. To około dwóch tysięcy ton.
- Do ładowni muszą zejść ludzie i mówiąc trywialnie pozgarniać z boków na środek, żeby to wyładować. Nie mogą tego zrobić zwykli dokerzy, tylko przeszkoleni ludzie i w aparatach powietrznych i z tym był problem - tłumaczy Pilarski.
- Nic niepokojącego się nie dzieje - informuje Monika Woźniak-Lewandowska, rzecznik prasowy Zarządu Portów Szczecin Świnoujście. - Jednostka stoi z ładunkiem i czeka na rozładunek. Portowa straż pożarna na bieżąco monitoruje stan stężenia towaru, który się tam znajduje. Na tę chwilę nie stwierdzamy absolutnie żadnych zagrożeń, jest bezpiecznie.
Statek przypłynął jeszcze przed świętami, rozładunek ma nastąpić najwcześniej po Nowym Roku. Do tego czasu "Lintan" nie może odcumować od Nabrzeża Katowickiego w szczecińskim porcie. Towar miał trafić do huty w Polsce. To około dwóch tysięcy ton.
Spedytor statku Krzysztof Pilarski mówi, że na jednostce jest koncentrat cynku z Australii. Do rozładunku ostatniej partii potrzebna jest specjalistyczna ekipa wyszkolonych pracowników, którą ze względu na okres świąteczny trudno skompletować.
Dodaj komentarz 4 komentarze
Jak to możliwe że Port Szczecin przyjmuje na rozładunek statek którego nie jest w stanie rozładować ?!
@Nomis Przeczytaj cały artykuł ze zrozumieniem, to się dowiesz.
@ Mietek polecam to samo wraz z komentarzem ... Jakoś w innych portach okres świąteczny nie stanowi problemu ; armator w przyszłości ominie Szczecin szerokim łukiem bo przedłużony postój z winy portu to jego dodatkowe koszty !
Widzę ten statek codziennie w pracy i prawda jest taka że port niema nic z opuznieniem rozładunku wina jest taka że towar jest zanieczyszczony i wejście do ładowni jest wstrzymane przez straż pożarna z braku tlenu przez opary

Radio Szczecin