Kuba Kulczewski ma trzy lata i mieszka z bratem bliźniakiem i rodzicami w Dobrej. Chłopiec potrzebuje ponad miliona złotych, aby jego chore serce mogło normalnie pracować.
Kubuś urodził się z szeregiem wad, ale ta najpoważniejsza to Tetralogia Fallota - mówi Ewelina Kulczewska, mama chłopca.
O wadzie dziecka rodzice dowiedzieli się jeszcze, kiedy pani Ewelina była w ciąży. Kuba już ma za sobą dwie poważne operacje, ale mimo choroby jest niezwykle pogodnym dzieckiem.
- Wytrwał choć było naprawdę źle i my widzimy to każdego dnia, że Kubuś jest takim małym fighterem, że się nie poddaje i dąży zawsze do przodu i chce po prostu żyć - opowiada Kulczewska.
Ratunkiem jest operacja w Bostonie, która usunie wadę. Jej koszt to ponad 242 tysiące dolarów. Kwota, która jest poza zasięgiem rodziny, dlatego proszą o wparcie.
Kubuś Kulczewski ma swoją zbiórkę na portalu siepomaga.pl - jak mówią rodzice, każda złotówka jest dla nich ważna.
- Obrazowo wadę serduszka Kuby można opisać w ten sposób, że oprócz nieprawidłowości w samej budowie, u Kubusia krew natleniona z serca nie ma jak płynąć do płuc, aby móc normalnie funkcjonować, móc normalnie oddychać - tłumaczy Kulczewska.
- Wytrwał choć było naprawdę źle i my widzimy to każdego dnia, że Kubuś jest takim małym fighterem, że się nie poddaje i dąży zawsze do przodu i chce po prostu żyć - opowiada Kulczewska.
Ratunkiem jest operacja w Bostonie, która usunie wadę. Jej koszt to ponad 242 tysiące dolarów. Kwota, która jest poza zasięgiem rodziny, dlatego proszą o wparcie.
Kubuś Kulczewski ma swoją zbiórkę na portalu siepomaga.pl - jak mówią rodzice, każda złotówka jest dla nich ważna.

Radio Szczecin