Unikatowy pistolet maszynowy pozyskało świnoujskie Muzeum Obrony Wybrzeża - Fort Gerharda.
Jak podkreśla Piotr Piwowarczyk z Fortu Gerharda, wyjątkowy był też jeden z poprzednich właścicieli broni.
- Franciszek Rybka to jeden z ponad 300 Cichociemnych; przypomnę - polskich "specjalsów", komandosów wyszkolonych przez Brytyjczyków. Większość z nich, niestety, w czasie II wojny zginęła. Tą wyjątkową pamiątką po nim w Świnoujściu jest ten pistolet maszynowy - wyjaśniał.
To pistolet UD42, który został wyprodukowany w 1942 roku w Connecticut.
- UD oznacza United Defense - była to firma, która zaprojektowała ten karabin. Jest naprawdę świetnie wykonany, widać to po detalach, w porównaniu do broni radzieckiej, której mamy całkiem sporo w naszym muzeum jest to jakość wręcz oszałamiająca. Piękna broń, bardzo się cieszymy, że go mamy - dodaje inny z muzealników, Marcin Ossowski.
Broń po długich negocjacjach sprzedał muzeum francuski kolekcjoner. W Polsce jest zaledwie kilka takich pistoletów, ale tylko ten ma świadectwo pochodzenia.
Pistolet maszynowy Franciszka Rybki można oglądać w zbrojowni Fortu Gerharda.
- Franciszek Rybka to jeden z ponad 300 Cichociemnych; przypomnę - polskich "specjalsów", komandosów wyszkolonych przez Brytyjczyków. Większość z nich, niestety, w czasie II wojny zginęła. Tą wyjątkową pamiątką po nim w Świnoujściu jest ten pistolet maszynowy - wyjaśniał.
To pistolet UD42, który został wyprodukowany w 1942 roku w Connecticut.
- UD oznacza United Defense - była to firma, która zaprojektowała ten karabin. Jest naprawdę świetnie wykonany, widać to po detalach, w porównaniu do broni radzieckiej, której mamy całkiem sporo w naszym muzeum jest to jakość wręcz oszałamiająca. Piękna broń, bardzo się cieszymy, że go mamy - dodaje inny z muzealników, Marcin Ossowski.
Broń po długich negocjacjach sprzedał muzeum francuski kolekcjoner. W Polsce jest zaledwie kilka takich pistoletów, ale tylko ten ma świadectwo pochodzenia.
Pistolet maszynowy Franciszka Rybki można oglądać w zbrojowni Fortu Gerharda.
- Franciszek Rybka to jeden z ponad 300 Cichociemnych; przypomnę - polskich "specjalsów", komandosów wyszkolonych przez Brytyjczyków. Większość z nich, niestety, w czasie II wojny zginęła. Tą wyjątkową pamiątką po nim w Świnoujściu jest ten pistolet maszynowy - wyjaśniał.
- UD oznacza United Defense - była to firma, która zaprojektowała ten karabin. Jest naprawdę świetnie wykonany, widać to po detalach, w porównaniu do broni radzieckiej, której mamy całkiem sporo w naszym muzeum jest to jakość wręcz oszałamiająca. Piękna broń, bardzo się cieszymy, że go mamy - dodaje inny z muzealników, Marcin Ossowski.

Radio Szczecin