Już ponad rok w Dębnie obowiązuje częściowa prohibicja. Nie można tu kupić alkoholu między godziną 22:00 a 6:00.
Decyzja radnych od początku budziła wiele emocji, my sprawdziliśmy, jak jest teraz i czy są spodziewane efekty zakazu.
- Ludzie kupują za zapas - mówi jeden z mieszkańców i jak sam przyznaje, zdarzało mu się wcześniej kupować alkohol w zakazanym teraz czasie. - Dostawałem telefon od kumpla, bo był skacowany, o czwartej rano szliśmy do nocnego i kupowaliśmy - mówi.
- To co teraz, jeśli ten kumpel o czwartej dzwoni? - dopytujemy.
- No niestety, będzie cierpiał do szóstej.
Niezadowoleni są też sprzedawcy alkoholu. - No jest ciężko, obroty spadły - skarży się właściciel sklepu monopolowego, który przed wprowadzeniem obostrzeń był otwarty całą dobę.
Jednak wielu mieszkańców dostrzega korzyści z zakazu. - Mniej pijanych jest późnym wieczorem. - Nie ma tej młodzieży, po nocach nie łażą. Myślę, że to jest dobra decyzja. - Tych burd nie ma takich, grup ludzi, które demolowały wszystko, co popadnie - mówią.
Asp. szt. Jacek Poleszczuk z Komendy Powiatowej Policji w Myśliborzu przyznaje, że policjanci też dostrzegają poprawę, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Dębnie. - W naszej ocenie te działania zaczynają spełniać swoje zadania. Jest dużo spokojniej - ocenia.
Burmistrz Dębna Grzegorz Kulbicki nie żałuje decyzji. - Poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców zdecydowanie wzrasta. Nie spowodowało to zamknięcia żadnego sklepu - podkreśla.
Z policyjnych statystyk wynika, że liczba wszystkich policyjnych interwencji na terenie gminy w analogicznym okresie 2020 i 2019 spadła o 400.
Dębno jest jedną z gmin w Polsce, które skorzystały z możliwości wprowadzenia częściowej prohibicji po tym, jak w 2017 roku sejm zaostrzył przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu.
- Ludzie kupują za zapas - mówi jeden z mieszkańców i jak sam przyznaje, zdarzało mu się wcześniej kupować alkohol w zakazanym teraz czasie. - Dostawałem telefon od kumpla, bo był skacowany, o czwartej rano szliśmy do nocnego i kupowaliśmy - mówi.
- To co teraz, jeśli ten kumpel o czwartej dzwoni? - dopytujemy.
- No niestety, będzie cierpiał do szóstej.
Niezadowoleni są też sprzedawcy alkoholu. - No jest ciężko, obroty spadły - skarży się właściciel sklepu monopolowego, który przed wprowadzeniem obostrzeń był otwarty całą dobę.
Jednak wielu mieszkańców dostrzega korzyści z zakazu. - Mniej pijanych jest późnym wieczorem. - Nie ma tej młodzieży, po nocach nie łażą. Myślę, że to jest dobra decyzja. - Tych burd nie ma takich, grup ludzi, które demolowały wszystko, co popadnie - mówią.
Asp. szt. Jacek Poleszczuk z Komendy Powiatowej Policji w Myśliborzu przyznaje, że policjanci też dostrzegają poprawę, jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Dębnie. - W naszej ocenie te działania zaczynają spełniać swoje zadania. Jest dużo spokojniej - ocenia.
Burmistrz Dębna Grzegorz Kulbicki nie żałuje decyzji. - Poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców zdecydowanie wzrasta. Nie spowodowało to zamknięcia żadnego sklepu - podkreśla.
Z policyjnych statystyk wynika, że liczba wszystkich policyjnych interwencji na terenie gminy w analogicznym okresie 2020 i 2019 spadła o 400.
Dębno jest jedną z gmin w Polsce, które skorzystały z możliwości wprowadzenia częściowej prohibicji po tym, jak w 2017 roku sejm zaostrzył przepisy dotyczące sprzedaży alkoholu.

Radio Szczecin