Z powodu pandemii zamknięto najstarszą w regionie ruchomą szopkę u ojców franciszkanów w Koszalinie.
- Decyzja była trudna, ale zdecydowały względy bezpieczeństwa - mówi ojciec Hieronim Cyrański. - Kościoł dolny nie jest duży i utrzymanie przy dzieciach dystansu przy szopce po prostu było niemożliwe. Nie tylko ludzie z Koszalina przychodzili do tej szopki, ale także przywozili dzieci z różnych wiosek spoza Koszalina.
To pierwszy raz, od ponad 50 lat, kiedy szopka nie będzie otwarta na Boże Narodzenie.
To pierwszy raz, od ponad 50 lat, kiedy szopka nie będzie otwarta na Boże Narodzenie.

Radio Szczecin