Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie zbadał próbki wody rzeki Leśnica, która zasila stawy hodowlane w Wisławiu koło Maszewa. 20 grudnia doszło tam do otrucia ponad 1200 karpi w gospodarstwie Iwony i Tomasza Golusów.
- W tej sytuacji problematyczne jest to, że nie wiemy, czy doszło tutaj do umyślnego, czy też nieumyślnego zanieczyszczenia wody. Czynności dochodzeniowo-śledcze mogą nam pozwolić na próbę odnalezienia sprawcy tego czynu. Jest dziwnym, że w tym okresie następuje takie zdarzenie. Nie miałam styczności z takim zdarzeniem do tej pory, jest pierwsze w naszym województwie - dodaje Kłobucka.
Próbki zatrutej wody bada Zakład Higieny Weterynaryjnej w Poznaniu na zlecenie Powiatowego Lekarza Weterynarii w Goleniowie. Wyniki mają być znane w ciągu kilku najbliższych dni.

Radio Szczecin
