To była dla nich prawdziwa rewolucja, ale dziś nie żałują, że się na nią zgodzili. Po trzech latach odwiedziliśmy z mikrofonem i kamerą rodzinę państwa Błaszczyk z Redostowa niedaleko Goleniowa.
Mikołaj choruje na niezwykle rzadką chorobę, zespół Schinzela-Giediona. Chłopiec zmaga się z wadami serca, nerek, padaczką i jest niewidomy. Dym jest dla niego jak trucizna, a dom państwa Błaszczyków był nieocieplony. Ogrzewanie zapewniał stary piec na drewno i węgiel. Teraz są elektryczne maty grzewcze, ściany pokrył styropian, a na budynku obok jest instalacja fotowoltaiczna - mówią Anna i Edward, rodzice Mikołaja.
- Odpukać, od dwóch lat nie byliśmy w szpitalu. - Temperatura jest ustawiona na podłodze na 19 stopni, a w pomieszczeniu na 23. Praktycznie chyba ani jednego rachunku nie płaciliśmy. Miesięcznie wychodziło 40 zł, bo to liczniki - mówią państwo Błaszczyk.
Dach wyremontowali sami, panele słoneczne zakupiono ze zbiórki od darczyńców, a termomodernizację pokryto z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska z programu Czyste Powietrze - mówi Marek Subocz, prezes Funduszu.
- To jest rodzina, która staje się tym samym przykładem dla wielu mieszkańców województwa zachodniopomorskiego - mówi Subocz.
Z programu Czyste Powietrze można uzyskać nawet 90% dotacji na termomodernizację domu.
- Odpukać, od dwóch lat nie byliśmy w szpitalu. - Temperatura jest ustawiona na podłodze na 19 stopni, a w pomieszczeniu na 23. Praktycznie chyba ani jednego rachunku nie płaciliśmy. Miesięcznie wychodziło 40 zł, bo to liczniki - mówią państwo Błaszczyk.
Dach wyremontowali sami, panele słoneczne zakupiono ze zbiórki od darczyńców, a termomodernizację pokryto z dotacji Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska z programu Czyste Powietrze - mówi Marek Subocz, prezes Funduszu.
- To jest rodzina, która staje się tym samym przykładem dla wielu mieszkańców województwa zachodniopomorskiego - mówi Subocz.
Z programu Czyste Powietrze można uzyskać nawet 90% dotacji na termomodernizację domu.

Radio Szczecin